Odcinek 22
(…) aż tu nagle przy stawku z dzikimi kaczkami widzimy z kromką chleba Aoi wabiącego biedną kaczuszkę, a z drugiej strony ogrodzenia Rukiego krzyczącego coś do niego. Musiałam zamrugać bo nie mogłam uwierzyć w to co widzę, ale żeby aż tak zdziecinnieć i nie wiedzieć że nie można dokarmiać zwierząt. Reita nie mógł powstrzymać śmiechu
- to nie jest śmieszne Rei
- przepraszam ale on tak komicznie to robi (Reita)
- tatuś ale ta fuj kaczka ma w dziobie czapkę jakiegoś dziecka (Kitty)
- co ?? (Reita)
- no widzisz………………Aoi chce ją odzyskać ……………..chodź
- po co ?? (Reita)
- co ci się znowu nie podoba co ??
- bo Aoi już taki super jest (Reita)
- ale ty zazdrosny
- wcale nie (Reita)
- a właśnie że tak i to widać tatusiu (Kitty)
- co ?? ja nic nie widzę (Reita)
- ale inni widzą ………..chodź Kitty
- co ja znowu nie tak zrobiłem ?? (Reita)
- głupi ty (starsza pani )
- kto ja ?? (Reita)
- tak ty młody człowieku (starsza pani)
- a to dlaczego ?? (Reita)
- przecież widać na kilometr że pewnie jeszcze dziś nie powiedziałeś tej młodej damie że ją kochasz ………… (starsza pani)
- i ją wreszcie pocałuj idioto (Kai )
- zgadzam się z panem ………….a zazdrością się nie okazuje miłości (starsza pani )
- ja wcale nie jestem zazdrosny ! (Reita)
- tak a ja nie noszę okularów (starsza pani )
- eeeeeeeeeeeeee (Reita)
- to taka metafora Rei (Kai)
- aha …………..to znaczy że widać po mnie zazdrość (Reita)
- i to bardzo …………..i radzę coś zmienić w swoim zachowaniu (Starsza pani oddalając się )
- mądra kobieta (Reita)
- ty naprawdę dziś coś słabo zaskakujesz (Kai)
- czemu ??(Reita)
- bo jak ci tłumaczyliśmy to ty nie wierzyłeś …………….o patrz Aoiowi się udało (Kai)
- no rzeczywiście coś tłumaczyliście ………………. to idziemy (Reita)
Kai jedynie westchnął i poszedł za basistą w kierunku gdzie stała już reszta zespołu i nawet ładna kobieta i małym chłopcem na rękach. Aoi w końcu odzyskał czapkę i oddał ją młodej matce, było widać że jest bardzo wdzięczna gitarzyście i umówiła się z nim na kawę. Oczywiście Aoi nie był by sobą i nie odmówił do czego skłaniał go Ruki. Reszta spaceru przebiegła już dość spokojnie tylko Reita szeptał coś Kitty a ta potakiwał z słodkim uśmieszkiem. Gdy dotarliśmy do hotelu basista wraz z dziewczynką zaszyli się w jej tymczasowym pokoju, a gdy już wyszli mała miał spakowany mały plecaczek i pod pachami kota i słonia.
- a ty gdzie się wybierasz??
- idę spać do wujka Uru i cioci Ami (Kitty)
- aha …………ale zaraz przecież możesz spać tu
- tak ale tatuś powiedział że chce zrobić tobie niespodziankę (Kitty)
- to chodź zaprowadzę cię do Uru …………….a wiesz co to za niespodzianka ??
- nie ……….a choć bym wiedziała to tak bym nie powiedziała (Kitty )
- kto cię tego nauczył cwaniaku
- wujcio (Kitty już pod drzwiami pokoju Ami )
- który ??
- Ruki (Kitty)
- o jesteście wskakuj mała ……….udanego wieczoru (Uruha)
- czy wy wszyscy wiecie co kombinuje basista tylko nie ja
- idź już …………nie karz mu czekać (Uruha wypychając mnie za drzwi)
- dzięki za informacje …………które mi i tak nic nie pomogły
Gdy znalazłam się powrotem pod drzwiami mojego pokoju miałam ochotę się wrócić i zapytać się Kai czy nie wie co kombinuje Reita, ale niestety nie zdążyłam bo drzwi się otworzyły i stanął w nich basista, a potem poczułam tylko jego usta i to jak unoszę się nad ziemią i trzask zamykanych się drzwi za nami a następnie jak ląduje na naszym łóżku i ciepło jego dłoni gdy zdejmował zemnie ubranie oraz przepełnione miłością i tęsknotą pocałunki składanie na każdym centymetrze mego nagiego ciała. Basista sprawił że poczułam się tego wieczoru jak w niebie i to nie raz. Przed zaśnięciem w zieliśmy wspólny prysznic bo potem wtulić się jego silne ramiona i odpłynąć w krainę snów. Rano obudziło mnie nie spodziewane wtargnięcie i zimne dłonie na odkrytych plecach, gdy podniosłam głowę o mało zawału nie dostałam nad mną pochylał się ……………..
CDN
No i wreszcie udało się skończyć ten rozdział, sorry że tak długo ale trochę zajęta byłam. Pozdrowienia dal wszystkich.
piątek, 24 lutego 2012
wtorek, 10 stycznia 2012
Odcinek 21
Odcinek 21
(…)siedział Reita z książką i czytał małej, a jej już się kleił oczka więc wycofałam się do sypialni zajmowanej przez nas, zapaliłam światło i stanęłam jak zamurowana. Pod oknem stał stolik z kolacją nakryty białym obrusem i posypany płatkami czerwonych róż. Gdy tak stałam wszedł Reita i stanął za mną a przed moimi oczami ukazała się krwisto czerwona róża
- Rei czy ty chcesz mnie zaciągnąć do łóżka ??
- co ?? nie no skądże znowu ………………….nie podoba ci się ?? (Reita )
- podoba i to bardzo…….ale zaskoczyłeś mnie
- cieszę się że ci się podoba (Reita)
- no to co siadamy ??
- oczywiście …………ta kolacja jest na przeprosiny (Reita)
- ale ty mnie już przepraszałeś i smacznego
- dziękuje i wzajemne …………wiem ale w ten sposób jest lepiej i bardziej romantycznie (Reita)
- nie spodziewałam się że z ciebie taki romantyk
- bo w sumie to nie do końca……………… (Reita bawiąc się serwetką )
- wiem, wiem i to mi się podoba w tobie (puszczając mu oczko )
- ty mi się podobasz (Reita)
- oj bo się zaczerwienię
- i tak będziesz słodka (Reita)
- oj ty mój bajerancie
- kto ja ?? no co ty (Reita z miną niewiniątka )
- i na dodatek skromny
- skromny to moje drugie imię (Reita)
- nie przesadzaj …………..i to zabrzmiało jakby naprzeciwko mnie siedział Aoi
- no jakby ci to powiedzieć ……………hmmmmm ………….dał mi lekcje z romantyzmu (Reita)
- hahahaaaaaaaaaaaaha ………………przepraszam i ty mu uniżyłeś że się na tym zna
- a co ??? ……………….nie zna się ?? (Reita)
- powiem ci tak …………..Aoiowi do romantyzmu dużo brakuje
- ale mówił tak przekonywująco (Reita)
- ile ty go znasz ??
- no z dobre 8 lat jak nie więcej (Reita )
- i ty jeszcze nie wiesz że Aoi nie jest, nigdy nie był i nie będzie romantykiem
- znowu zrobił mnie w balona (Reita)
- daj spokój jutro się z nim policzysz a teraz nie psujmy tej miłej atmosfery
- racja (Reita wracają do jedzenia)
Do końca kolacji nie odezwaliśmy się już ani słowem, co nam wcale nie przeszkadzało. Potem wzięłam kąpiel z bąbelkami i zadowolona wkradłam się na łóżko obok już śpiącego basisty. Następnego dnia rano obudziła nas skacząca po łóżku Kitty i pytając kiedy pójdziemy wreszcie do zoo. Po minie Reity można było wywnioskować że jeszcze do końca się nie wyspał, burknął tylko że po śniadaniu i wtulił się w moje plecy, na to mała wskoczyła pod kołdrę w celu dalszego snu. A tu trach drzwi się otwierają i staje w nich Aoi
- witam śpiochy (Aoi)
- spadaj (Reita)
- co za miłe powitanie kolego (Aoi)
- czego chcesz?? (Reita)
- jak to czego …………no przecież idziemy do zoo (Aoi)
- tak ale po śniadaniu wujek (Kitty)
- aha ………….to nie wiedziałem (Aoi)
- to już wiesz i spadaj (Reita)
- Rei ja wiem że się nie wyspałeś ale trochę milej i byś mógł posunąć swoje cztery litery Akira (Aoi)
- słucham?? Wypierdalaj z mojego pokoju (Reita)
- Reita !!!!!!!!!!!
- co ??? (Reita)
- pohamuj się ……………………….tu jest dziecko a poza tym coś mi obiecałeś
- przepraszam (Reita)
- to ja może pójdę sobie już (Aoi)
- stój prowokatorze
- że niby ja ?? (Aoi)
- nie rób z siebie idioty (Reita)
- Aoi ja wiem że żartowałeś prawda ale Rei rano ma stłumione poczucie humoru
- nie mam nic stłumionego …………..ała (Reita został kopnięty pod kołdrą )
- to były tylko żarty ……..przepraszam…………….. i widzimy się na śniadaniu (Aoi)
- no dobra przyjmuje przeprosiny i do zobaczenia (Reita)
Po wyjściu Aoia , Reita wraz z Kitty zasnęli na nowo a ja postanowiłam zrobić poranną toaletę. Gdy już byłam odświeżona uszykowałam rzeczy małej i wyszłam z pokoju udając się do pokoju chłopaków, po drodze spotkałam Rukiego i przekroczyłam próg ich oazy spokoju pomijając fakt że mieszka z nimi Aoi
- wstawaj śpiochu
- już nie śpię ……………..coś się stało ?? (Kai)
- czy coś musi się stać żebym mogła przyjść do ciebie ??
- nie ……….a jak tam wczorajszy wieczór z basistą ? (Kai )
- dobrze
- coś mało entuzjazmu w twoim głosie (Kai)
- nie ………… było miło Rei próbował być romantyczny
- to musiał być interesujący widok (Kai)
- daj spokój
- no co ? (Kai)
- posłuchał Aoia że ja lubię romantyków a ten mu udzielił paru lekcji
- Aoi romantyk a to ciekawe (Kai)
- i to bardzo
- ale coś jest nie tak prawda ? (Kai)
- tak jakby
- no mów co cię gryzie (Kai)
- powiem ci że po cichu liczyłam że chociaż mnie pocałuje ale on nic
- wiesz nie chce naciska na ciebie po tej całej akcji ……………i na pewno będzie się starał żebyś mu znowu zaufała (Kai)
- skąd to wiesz ??
- tak myślę ja bym tak zrobił ale do końca nie wiem co siedzi mu w głowie (Kai)
- ty zawsze potrafisz pocieszyć
- w końcu od tego mnie masz (Kai)
- co za skromność …………….to co idziemy na śniadanie ??
- jasne (Kai)
W dobrych nastrojach zeszliśmy do jadalni, gdzie już cała reszta siedziała i o dziwo jadła w spokoju. Kitty się trochę wierciła ale nie ma co się jej dziwić w końcu idzie do zoo. Gdy już byliśmy najedzeni i wyszykowanie do wyjścia zatrzymał nas menager z naszą nową stylistką, Rika była nieco zmieszana ale po chwili już rozmawiała swobodnie. Wiec zaproponowałam w ramach lepszego poznania się by poszła z nami na wyprawę do zoo, zgodziła się więc ruszyliśmy. Oczywiście jak to bywa przed bramą okazało się że jesteśmy za wcześnie i musimy poczekać co Aoi skwitował głośnym nie zadowoleniem, ale w końcu się doczekał i kupił sobie jako pierwszy bilet i pognał oglądać swoich kuzynów jak to skwitował Uru, Kai zajął się Riką a reszta się rozeszła. Umówiliśmy się że w drodze powrotnej spotkamy się przy barami, oglądaliśmy sobie zwierzaki w trójkę aż tu nagle…………..
CDN
Przepraszam że dopiero teraz ale miałam mały przestój twórczy i brakowało czasu ale postaram się nadrobić braki w pisaniu pozdrawiam
(…)siedział Reita z książką i czytał małej, a jej już się kleił oczka więc wycofałam się do sypialni zajmowanej przez nas, zapaliłam światło i stanęłam jak zamurowana. Pod oknem stał stolik z kolacją nakryty białym obrusem i posypany płatkami czerwonych róż. Gdy tak stałam wszedł Reita i stanął za mną a przed moimi oczami ukazała się krwisto czerwona róża
- Rei czy ty chcesz mnie zaciągnąć do łóżka ??
- co ?? nie no skądże znowu ………………….nie podoba ci się ?? (Reita )
- podoba i to bardzo…….ale zaskoczyłeś mnie
- cieszę się że ci się podoba (Reita)
- no to co siadamy ??
- oczywiście …………ta kolacja jest na przeprosiny (Reita)
- ale ty mnie już przepraszałeś i smacznego
- dziękuje i wzajemne …………wiem ale w ten sposób jest lepiej i bardziej romantycznie (Reita)
- nie spodziewałam się że z ciebie taki romantyk
- bo w sumie to nie do końca……………… (Reita bawiąc się serwetką )
- wiem, wiem i to mi się podoba w tobie (puszczając mu oczko )
- ty mi się podobasz (Reita)
- oj bo się zaczerwienię
- i tak będziesz słodka (Reita)
- oj ty mój bajerancie
- kto ja ?? no co ty (Reita z miną niewiniątka )
- i na dodatek skromny
- skromny to moje drugie imię (Reita)
- nie przesadzaj …………..i to zabrzmiało jakby naprzeciwko mnie siedział Aoi
- no jakby ci to powiedzieć ……………hmmmmm ………….dał mi lekcje z romantyzmu (Reita)
- hahahaaaaaaaaaaaaha ………………przepraszam i ty mu uniżyłeś że się na tym zna
- a co ??? ……………….nie zna się ?? (Reita)
- powiem ci tak …………..Aoiowi do romantyzmu dużo brakuje
- ale mówił tak przekonywująco (Reita)
- ile ty go znasz ??
- no z dobre 8 lat jak nie więcej (Reita )
- i ty jeszcze nie wiesz że Aoi nie jest, nigdy nie był i nie będzie romantykiem
- znowu zrobił mnie w balona (Reita)
- daj spokój jutro się z nim policzysz a teraz nie psujmy tej miłej atmosfery
- racja (Reita wracają do jedzenia)
Do końca kolacji nie odezwaliśmy się już ani słowem, co nam wcale nie przeszkadzało. Potem wzięłam kąpiel z bąbelkami i zadowolona wkradłam się na łóżko obok już śpiącego basisty. Następnego dnia rano obudziła nas skacząca po łóżku Kitty i pytając kiedy pójdziemy wreszcie do zoo. Po minie Reity można było wywnioskować że jeszcze do końca się nie wyspał, burknął tylko że po śniadaniu i wtulił się w moje plecy, na to mała wskoczyła pod kołdrę w celu dalszego snu. A tu trach drzwi się otwierają i staje w nich Aoi
- witam śpiochy (Aoi)
- spadaj (Reita)
- co za miłe powitanie kolego (Aoi)
- czego chcesz?? (Reita)
- jak to czego …………no przecież idziemy do zoo (Aoi)
- tak ale po śniadaniu wujek (Kitty)
- aha ………….to nie wiedziałem (Aoi)
- to już wiesz i spadaj (Reita)
- Rei ja wiem że się nie wyspałeś ale trochę milej i byś mógł posunąć swoje cztery litery Akira (Aoi)
- słucham?? Wypierdalaj z mojego pokoju (Reita)
- Reita !!!!!!!!!!!
- co ??? (Reita)
- pohamuj się ……………………….tu jest dziecko a poza tym coś mi obiecałeś
- przepraszam (Reita)
- to ja może pójdę sobie już (Aoi)
- stój prowokatorze
- że niby ja ?? (Aoi)
- nie rób z siebie idioty (Reita)
- Aoi ja wiem że żartowałeś prawda ale Rei rano ma stłumione poczucie humoru
- nie mam nic stłumionego …………..ała (Reita został kopnięty pod kołdrą )
- to były tylko żarty ……..przepraszam…………….. i widzimy się na śniadaniu (Aoi)
- no dobra przyjmuje przeprosiny i do zobaczenia (Reita)
Po wyjściu Aoia , Reita wraz z Kitty zasnęli na nowo a ja postanowiłam zrobić poranną toaletę. Gdy już byłam odświeżona uszykowałam rzeczy małej i wyszłam z pokoju udając się do pokoju chłopaków, po drodze spotkałam Rukiego i przekroczyłam próg ich oazy spokoju pomijając fakt że mieszka z nimi Aoi
- wstawaj śpiochu
- już nie śpię ……………..coś się stało ?? (Kai)
- czy coś musi się stać żebym mogła przyjść do ciebie ??
- nie ……….a jak tam wczorajszy wieczór z basistą ? (Kai )
- dobrze
- coś mało entuzjazmu w twoim głosie (Kai)
- nie ………… było miło Rei próbował być romantyczny
- to musiał być interesujący widok (Kai)
- daj spokój
- no co ? (Kai)
- posłuchał Aoia że ja lubię romantyków a ten mu udzielił paru lekcji
- Aoi romantyk a to ciekawe (Kai)
- i to bardzo
- ale coś jest nie tak prawda ? (Kai)
- tak jakby
- no mów co cię gryzie (Kai)
- powiem ci że po cichu liczyłam że chociaż mnie pocałuje ale on nic
- wiesz nie chce naciska na ciebie po tej całej akcji ……………i na pewno będzie się starał żebyś mu znowu zaufała (Kai)
- skąd to wiesz ??
- tak myślę ja bym tak zrobił ale do końca nie wiem co siedzi mu w głowie (Kai)
- ty zawsze potrafisz pocieszyć
- w końcu od tego mnie masz (Kai)
- co za skromność …………….to co idziemy na śniadanie ??
- jasne (Kai)
W dobrych nastrojach zeszliśmy do jadalni, gdzie już cała reszta siedziała i o dziwo jadła w spokoju. Kitty się trochę wierciła ale nie ma co się jej dziwić w końcu idzie do zoo. Gdy już byliśmy najedzeni i wyszykowanie do wyjścia zatrzymał nas menager z naszą nową stylistką, Rika była nieco zmieszana ale po chwili już rozmawiała swobodnie. Wiec zaproponowałam w ramach lepszego poznania się by poszła z nami na wyprawę do zoo, zgodziła się więc ruszyliśmy. Oczywiście jak to bywa przed bramą okazało się że jesteśmy za wcześnie i musimy poczekać co Aoi skwitował głośnym nie zadowoleniem, ale w końcu się doczekał i kupił sobie jako pierwszy bilet i pognał oglądać swoich kuzynów jak to skwitował Uru, Kai zajął się Riką a reszta się rozeszła. Umówiliśmy się że w drodze powrotnej spotkamy się przy barami, oglądaliśmy sobie zwierzaki w trójkę aż tu nagle…………..
CDN
Przepraszam że dopiero teraz ale miałam mały przestój twórczy i brakowało czasu ale postaram się nadrobić braki w pisaniu pozdrawiam
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Święta
Coraz szybciej zbliżają się Święta i z tej właśnie okazji życzę wszystkim Wesołych świąt i wymarzonych prezentów pod choinką, oraz by wreszcie spadł śnieg.
A nowy odcinek postaram się dodać jakoś w święta bo chwilowo brak weny i czasu, pozdrawiam wszystkich
A nowy odcinek postaram się dodać jakoś w święta bo chwilowo brak weny i czasu, pozdrawiam wszystkich
środa, 23 listopada 2011
Odcinek 20
Odcinek 20
(…) o mało nie padli Aoi właśnie przekładał stopę nad głową Rukiego, a Reita ledwo się trzymał na jednej nodze w przysiadzie. Siedziałam wygodnie obok Kaia i z nie krytą radością obserwowałam trójkę na podłodze, no cóż jak to u nich bywa co dobre szybko się kończy i tak było i tym razem Reita padł na plecy ciągnąc Aoia za sobą a ten z wielkim hukiem padł na nie świadomego takiego obrotu spraw Rukiego. Oczywiście wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- nie macie się z kogo nabijać ?? (Reita)
- ale to było zabawne (Uruha)
- jak dla kogo (Reita)
- dla nas tak (Kai)
- złaś zemnie słoniu (Ruki)
- wcale ciężki nie jestem………….. chodź może ostatnio troszkę przytyłem ?? (Aoi)
- no to te dodatkowe kilo mnie dusi (Ruki)
- trzeba było tak od razu mówić (Aoi)
- idiota (Reita)
- Reita znowu zaczynasz ??
- przepraszam (Reita)
- tatusiu a kupisz mi słonia ?? (Kitty)
- nie, bo słonie są duże i grube no popatrz na wujka Aoia (Reita)
- ale wujek nie jest gruby (Kitty idąc do siebie do pokoju smutna )
- mądre dziecko (Aoi)
- ma po kim (Reita)
- że niby po tobie akurat (Aoi)
- a co ?? nie jestem mądry (Reita)
- w tym momencie akurat nie za błysnąłeś (Kai)
- o co chodzi ?? (Reita)
- o słonia Rei
- no przecież wyjaśniłem jej dlaczego (Reita)
- jakbyś pomyślał to byś się skapnął że chodzi o pluszowego słonia (Idąc do Kitty)
- oj chyba rzeczywiści nie błysłam …………..zaraz wracam (Reita )
- Kitty nie smuć się, a dlaczego chcesz słonia??
- bo tatuś mówi że przynosi szczęście (Kitty )
- aha, to jutro……….
- Kitty ja przepraszam ale nie zrozumiałem o ci chodziło ……………….proszę (Reita podając małej maskotkę )
- o jej jaki śliczny………… dziękuje (Kitty )
- co powiecie żeby jutro iść do zoo ?? (Reita )
- Rei właśnie wyjąłeś mi to z ust ………… co się stało słonko ??
- bo ja ………..jeszcze nigdy nie byłam w zoo ………………. i nie widziałam słonia na żywo ………….tylko w telewizji (Kitty ze spuszczoną główką )
- no to jutro zobaczysz słonia i inne zwierzęta …………a i mam nadzieje że pójdziesz z nami ?? (Reita)
- jasne dawno nie byłam w zoo
- a ja też mogę iść z wami ??? (Aoi )
- jasne
- zamkniemy go po drodze z małpami (Ruki )
- wypraszam sobie (Aoi )
- to idziemy wszyscy (Kai)
- pytałem się was ?? (Reita )
- daj spokój będzie fajnie
- tak, tak jak ostatnio (Reita)
- sorry ale ja z wami nie byłam w zoo tzn. z Aoiem byłam na pierwszej randce
- siedź cicho Reita (Ruki )
- Ruki mów !
- nic nie powiem (Ruki)
- ok. nie to nie …………szukaj sobie innego łóżka bo ja nie mam zamiaru się wynieść z waszego pokoju
- to jest szantaż (Ruki)
- nazwij sobie to jak chcesz …………Rei ??
- tak ?? (Reita)
- co się zdarzyło ostatnio w zoo ?? ………..pomijając fakt że nas śledziliście
- nic takiego …………………..no dobra wylądowaliśmy w klatce z małpami (Reita)
- jacy my ?? raczej ty i Uru (Ruki)
- tak a ty z Kaiem testowałeś cierpliwość strusi (Uruha)
- a to teraz wiem dlaczego nie pozwolono nam podejść do ogrodzenia
- bardzo zabawne ………….do dziś mam ślad na tyłku jak mnie dziobneł (Ruki)
- to była on a ty chciałeś buchnąć mu jajo (Kai)
- cicho mądralo idę się nastawić psychicznie na jutro (Ruki)
- Kai przejdziemy się ??
- jasne (Kai)
Zaraz jak Ruki wyszedł zrobiłam to samo z Kaiem udając się do hotelowego parku. Chciałam wyjaśnić parę spraw związanych z całym zdarzenie z Kimiko i nie tylko. Na zewnątrz zaczynało się ściemniać więc daleko nie szliśmy tylko przysiedliśmy na ławce naprzeciwko fontanny i zaczęliśmy rozmowę
- Kai ja chciałam cię przeprosić
- za co ?? (Kai )
- za to całe zamieszanie i za to że namawiałam cię na to byś dał jej szanse
- nie musisz przepraszać wszystkim zamydliła oczy (Kai)
- w sumie tak …………ale było mi ciężko że cię zawiodłam
- ej ty mnie nigdy nie zawodzisz i przestań się martwić ja dam sobie radę (Kai)
- ja wiem
- zacytuje ciebie widocznie to nie była ta (Kai)
- ja tak powiedziałam ??
- jasne …………..jak przeszło ci wściekanie się na Aoia (Kai)
- a wtedy to było
- i co udało ci się znaleźć innego, to ja znajdę inną (Kai)
- tak, tylko że my z Reitą nie jesteśmy razem
- e tam to tylko kwestia czasu …………….jakby nie patrzeć śpicie ze sobą i macie dziecko (Kai)
- jak już to on ma dziecko a ja śpię w waszym pokoju
- nie chcę cię martwić ale Ruki raczej nie odda ci już swojego łóżka zważając na fakt iż wypłynęła sprawa z zoo (Kai)
- to fakt ……………………i co ja teraz zrobię ?? (Westchnęłam teatralnie)
- pójdziesz grzecznie spać do Reity (Kai)
- o tu jesteś ( Menager )
- tak a co się stało ??
- nic tylko znalazłem odpowiednią osobę na miejsce Kimiko (Menager)
- aha ……………..ale tak szybko ?? (Kai)
- no wsunie to wy się już znacie ……………a jutro Mako pokarzesz jej co i jak (Menager)
- ale my jutro mamy wolne i………………..
- i idziemy do zoo (Kai)
- o matko …………..przynajmniej wiem żeby nie wyłączyć telefonu (Menager)
- no proszę wszyscy wiedzieli tylko nie ja i Aoi
- tak jakoś wyszło ………………..ale wracają do nowej stylistki jak to ją znamy ?? (Kai)
- to Rika (Menager)
- nie kojarzę (Kai)
- a ja tak to on maluje Alice Nine i była z Torą
- tak, ale się rozstali, a ona zrezygnowała z współpracy z nimi (Menager)
- i dołączy do nas
- tak, jutro rano ma się zjawić w hotelu i was poznać …………….to ja uciekam(Menager)
- to na razie …………….nie wiem nawet jak wygląd (Kai)
- jutro się przekonasz ale jest dość fajna z tego co słyszałam ………….ale ja się zbieram po swoje rzeczy pa
- pa i powodzenia (Kai)
- eeeeeeeeeeeee w czym ??
- w niczym leć do basisty (Kai)
- wole ciebie ale dobra idę
Udałam się w kierunku wejścia a następnie windą na piętro do pokoju chłopaków. W środku był tylko Ruki więc rzuciłam że zabieram swoje rzeczy i pożyczyłam dobranoc. Na korytarzu minęłam Aoia z wielkim bananem na twarzy i w ręce, weszłam do pokoju basisty i teraz i mojego, w środku było ciemno ale nie chciałam świecić światła ale z pokoju obok dochodził głos basisty więc udałam się tam by sprawdzić co robią i prawie nie padłam Kitty już leżał przebrana w piżamkę i z kotem a na łóżku siedział Reita z ……………………………….
CDN
(…) o mało nie padli Aoi właśnie przekładał stopę nad głową Rukiego, a Reita ledwo się trzymał na jednej nodze w przysiadzie. Siedziałam wygodnie obok Kaia i z nie krytą radością obserwowałam trójkę na podłodze, no cóż jak to u nich bywa co dobre szybko się kończy i tak było i tym razem Reita padł na plecy ciągnąc Aoia za sobą a ten z wielkim hukiem padł na nie świadomego takiego obrotu spraw Rukiego. Oczywiście wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- nie macie się z kogo nabijać ?? (Reita)
- ale to było zabawne (Uruha)
- jak dla kogo (Reita)
- dla nas tak (Kai)
- złaś zemnie słoniu (Ruki)
- wcale ciężki nie jestem………….. chodź może ostatnio troszkę przytyłem ?? (Aoi)
- no to te dodatkowe kilo mnie dusi (Ruki)
- trzeba było tak od razu mówić (Aoi)
- idiota (Reita)
- Reita znowu zaczynasz ??
- przepraszam (Reita)
- tatusiu a kupisz mi słonia ?? (Kitty)
- nie, bo słonie są duże i grube no popatrz na wujka Aoia (Reita)
- ale wujek nie jest gruby (Kitty idąc do siebie do pokoju smutna )
- mądre dziecko (Aoi)
- ma po kim (Reita)
- że niby po tobie akurat (Aoi)
- a co ?? nie jestem mądry (Reita)
- w tym momencie akurat nie za błysnąłeś (Kai)
- o co chodzi ?? (Reita)
- o słonia Rei
- no przecież wyjaśniłem jej dlaczego (Reita)
- jakbyś pomyślał to byś się skapnął że chodzi o pluszowego słonia (Idąc do Kitty)
- oj chyba rzeczywiści nie błysłam …………..zaraz wracam (Reita )
- Kitty nie smuć się, a dlaczego chcesz słonia??
- bo tatuś mówi że przynosi szczęście (Kitty )
- aha, to jutro……….
- Kitty ja przepraszam ale nie zrozumiałem o ci chodziło ……………….proszę (Reita podając małej maskotkę )
- o jej jaki śliczny………… dziękuje (Kitty )
- co powiecie żeby jutro iść do zoo ?? (Reita )
- Rei właśnie wyjąłeś mi to z ust ………… co się stało słonko ??
- bo ja ………..jeszcze nigdy nie byłam w zoo ………………. i nie widziałam słonia na żywo ………….tylko w telewizji (Kitty ze spuszczoną główką )
- no to jutro zobaczysz słonia i inne zwierzęta …………a i mam nadzieje że pójdziesz z nami ?? (Reita)
- jasne dawno nie byłam w zoo
- a ja też mogę iść z wami ??? (Aoi )
- jasne
- zamkniemy go po drodze z małpami (Ruki )
- wypraszam sobie (Aoi )
- to idziemy wszyscy (Kai)
- pytałem się was ?? (Reita )
- daj spokój będzie fajnie
- tak, tak jak ostatnio (Reita)
- sorry ale ja z wami nie byłam w zoo tzn. z Aoiem byłam na pierwszej randce
- siedź cicho Reita (Ruki )
- Ruki mów !
- nic nie powiem (Ruki)
- ok. nie to nie …………szukaj sobie innego łóżka bo ja nie mam zamiaru się wynieść z waszego pokoju
- to jest szantaż (Ruki)
- nazwij sobie to jak chcesz …………Rei ??
- tak ?? (Reita)
- co się zdarzyło ostatnio w zoo ?? ………..pomijając fakt że nas śledziliście
- nic takiego …………………..no dobra wylądowaliśmy w klatce z małpami (Reita)
- jacy my ?? raczej ty i Uru (Ruki)
- tak a ty z Kaiem testowałeś cierpliwość strusi (Uruha)
- a to teraz wiem dlaczego nie pozwolono nam podejść do ogrodzenia
- bardzo zabawne ………….do dziś mam ślad na tyłku jak mnie dziobneł (Ruki)
- to była on a ty chciałeś buchnąć mu jajo (Kai)
- cicho mądralo idę się nastawić psychicznie na jutro (Ruki)
- Kai przejdziemy się ??
- jasne (Kai)
Zaraz jak Ruki wyszedł zrobiłam to samo z Kaiem udając się do hotelowego parku. Chciałam wyjaśnić parę spraw związanych z całym zdarzenie z Kimiko i nie tylko. Na zewnątrz zaczynało się ściemniać więc daleko nie szliśmy tylko przysiedliśmy na ławce naprzeciwko fontanny i zaczęliśmy rozmowę
- Kai ja chciałam cię przeprosić
- za co ?? (Kai )
- za to całe zamieszanie i za to że namawiałam cię na to byś dał jej szanse
- nie musisz przepraszać wszystkim zamydliła oczy (Kai)
- w sumie tak …………ale było mi ciężko że cię zawiodłam
- ej ty mnie nigdy nie zawodzisz i przestań się martwić ja dam sobie radę (Kai)
- ja wiem
- zacytuje ciebie widocznie to nie była ta (Kai)
- ja tak powiedziałam ??
- jasne …………..jak przeszło ci wściekanie się na Aoia (Kai)
- a wtedy to było
- i co udało ci się znaleźć innego, to ja znajdę inną (Kai)
- tak, tylko że my z Reitą nie jesteśmy razem
- e tam to tylko kwestia czasu …………….jakby nie patrzeć śpicie ze sobą i macie dziecko (Kai)
- jak już to on ma dziecko a ja śpię w waszym pokoju
- nie chcę cię martwić ale Ruki raczej nie odda ci już swojego łóżka zważając na fakt iż wypłynęła sprawa z zoo (Kai)
- to fakt ……………………i co ja teraz zrobię ?? (Westchnęłam teatralnie)
- pójdziesz grzecznie spać do Reity (Kai)
- o tu jesteś ( Menager )
- tak a co się stało ??
- nic tylko znalazłem odpowiednią osobę na miejsce Kimiko (Menager)
- aha ……………..ale tak szybko ?? (Kai)
- no wsunie to wy się już znacie ……………a jutro Mako pokarzesz jej co i jak (Menager)
- ale my jutro mamy wolne i………………..
- i idziemy do zoo (Kai)
- o matko …………..przynajmniej wiem żeby nie wyłączyć telefonu (Menager)
- no proszę wszyscy wiedzieli tylko nie ja i Aoi
- tak jakoś wyszło ………………..ale wracają do nowej stylistki jak to ją znamy ?? (Kai)
- to Rika (Menager)
- nie kojarzę (Kai)
- a ja tak to on maluje Alice Nine i była z Torą
- tak, ale się rozstali, a ona zrezygnowała z współpracy z nimi (Menager)
- i dołączy do nas
- tak, jutro rano ma się zjawić w hotelu i was poznać …………….to ja uciekam(Menager)
- to na razie …………….nie wiem nawet jak wygląd (Kai)
- jutro się przekonasz ale jest dość fajna z tego co słyszałam ………….ale ja się zbieram po swoje rzeczy pa
- pa i powodzenia (Kai)
- eeeeeeeeeeeee w czym ??
- w niczym leć do basisty (Kai)
- wole ciebie ale dobra idę
Udałam się w kierunku wejścia a następnie windą na piętro do pokoju chłopaków. W środku był tylko Ruki więc rzuciłam że zabieram swoje rzeczy i pożyczyłam dobranoc. Na korytarzu minęłam Aoia z wielkim bananem na twarzy i w ręce, weszłam do pokoju basisty i teraz i mojego, w środku było ciemno ale nie chciałam świecić światła ale z pokoju obok dochodził głos basisty więc udałam się tam by sprawdzić co robią i prawie nie padłam Kitty już leżał przebrana w piżamkę i z kotem a na łóżku siedział Reita z ……………………………….
CDN
niedziela, 23 października 2011
Odcinek 19
Odcinek 19
(…) podszedł do mnie basista i przytulił się do moich pleców czym mnie zdziwił ale czego ja się dziwie on nie ma wątpliwości co do swoich uczuć to ja je mam odkąd wiem o Kitty a teraz jeszcze ten jego pocałunek z Kimiko. Musze sobie to poukładać na spokojnie.
- wiem że nie wybaczysz mi tak szybko ale ja będę się starał byś mi wybaczyła i zaufała na nowo (Reita )
- dzięki że mnie rozumiesz ale ja nic nie zdążyłam powiedzieć
- nie musiałaś wyczułem jak zesztywniałaś jak cię objąłem (Reita)
- a ja już myślałam że czytasz w myślach
- chciałbym ale nie potrafię ……….. chce ci wszystko wytłumaczyć (Reita)
- nie musisz słyszałam wszystko i nie tylko ja
- ale to ona mnie pocałowała pierwsza (Reita)
- to już jest nie ważne, nie spodziewałam się po niej tyle złego
- pewnie nikt się tego nie spodziewał (Reita)
- Rei powiedz mi co naprawdę do mnie czujesz ??
- Kocham cię i obiecuje że już nigdy nie skrzywdzę (Reita)
- nie obiecuj tylko tak rób żebym nie cierpiała ale muszę sobie wszystko przemyśleć na spokojnie
- dobrze, dam ci tyle czasu ile zechcesz i uszanuje każdą twoja decyzje (Reita)
- ma prośbę porozmawiaj z Kitty
- o czym ?? (Reita)
- ona myśli że się na nią gniewasz że uciekła
- jasne pogadam z nią ……………..to co idziemy do reszty ?? (Reita)
- tak mogę się założyć że stoją pod drzwiami i nas podsłuchują (otworzyłam drzwi)
- Ruki nie rób hałasu bo nic nie słyszę (Aoi)
- przesuń się wiercić bo mi zasłaniasz (Ruki)
- a co ty chcesz zobaczyć??
- czy aby basista nie próbuje cię wykorzystać (Ruki)
- R-uki, R-uki!!!!!!! (Aoi ze strachem w głosie )
- nie drzyj się bo nas usłyszą (Ruki a Kai pod ścianą dławił się śmiechem )
- a nie mówiłam że podsłuchują
- zwracam honor (Reita)
- a hah już sobie pogadaliście (Ruki)
- tak, a ty co robiłeś ??
- właśnie szedłem do siebie (Ruki)
- Ruki !!!!!!!!! takie kity to wciskaj rodzicom a nie mi
- przepraszamy (Ruki z Aoiem )
- jak dzieci
Kai w tym czasie przepraszał dyrektora hotelu za swoje zachowanie. A Kitty w raz Uru i Ami chodzili sobie po parku.
- wujku? (Kitty)
- tak ? (Uruha)
- kiedy pójdziemy na lody ?? (Kitty)
- zaraz (Uruha)
- mówiłeś tak pięć minut temu ………….a mnie już bolą nóżki (Kitty)
- właśnie obiecałeś nam lody (Ami)
- ah baby (Uruha)
- słucham ?? (Ami)
- nie nic idziemy …………….. o tam jest lodziarnia (Uruha kierując się w kierunku lodziarni)
- jakie chcesz ?? (Ami do Kitty wchodząc do lodziarni)
- duże ciociu (Kitty )
- a jaki smak ?? (Uruha)
- ten ……….ten ………….ten …………….i może jeszcze ten i ten (Kitty)
- a brzuszek cię nie będzie bolał ?? (Uruha)
- nie a dlaczemu ?? (Kitty)
- tak się tylko pytam (Uruha płacąc z zamówienie i idąc w kierunku stolika)
- wujku a kiedy tobie i cioci bocian przyniesie dziecko ?? (Kitty)
- a dlaczego pytasz ?? (Ami)
- bo mi samej się nudzi (Kitty)
- wiesz jeszcze nie napisaliśmy listu do bociana (Uruha)
- ale do bociana się nie pisze listów ……………taki duży a nie wie (Kitty)
- to co się robi ?? bo wiesz wujek jest zacofany (Ami)
- no jak to co piecze się ciasteczka i wiesza na klamce od okna by bocian wiedział gdzie ma przynieś dziecko (Kitty)
- jakbym słuchał Aoia (Uruha mrucząc pod nosem )
- cicho bądź to tylko dziecko (Ami)
- spokojnie …………ale jak panie zjadły to wracamy do hotelu (Uruha)
- ale już ?? (Kitty)
- tak bo potem mamy próbę (Druha)
- aha no cóż takie życie (Kitty )
Mała założyła okulary przeciw słoneczne Ami na nos i kierowała się do wyjścia, a dwójka dorosłych rozbawiona wyszła zaraz za nią i łapiąc ją za rączki kierowali się do miejsca ich tymczasowego zamieszkanie. Na miejscu udali się do pokoju Reity by odprowadzić małą, ale gdy tylko otworzyli drzwi o mało nie padli …………….
CDN
P.S. Przepraszam że taki krótki ale chwilowo na nic dłuższego nie mam pomysłu
(…) podszedł do mnie basista i przytulił się do moich pleców czym mnie zdziwił ale czego ja się dziwie on nie ma wątpliwości co do swoich uczuć to ja je mam odkąd wiem o Kitty a teraz jeszcze ten jego pocałunek z Kimiko. Musze sobie to poukładać na spokojnie.
- wiem że nie wybaczysz mi tak szybko ale ja będę się starał byś mi wybaczyła i zaufała na nowo (Reita )
- dzięki że mnie rozumiesz ale ja nic nie zdążyłam powiedzieć
- nie musiałaś wyczułem jak zesztywniałaś jak cię objąłem (Reita)
- a ja już myślałam że czytasz w myślach
- chciałbym ale nie potrafię ……….. chce ci wszystko wytłumaczyć (Reita)
- nie musisz słyszałam wszystko i nie tylko ja
- ale to ona mnie pocałowała pierwsza (Reita)
- to już jest nie ważne, nie spodziewałam się po niej tyle złego
- pewnie nikt się tego nie spodziewał (Reita)
- Rei powiedz mi co naprawdę do mnie czujesz ??
- Kocham cię i obiecuje że już nigdy nie skrzywdzę (Reita)
- nie obiecuj tylko tak rób żebym nie cierpiała ale muszę sobie wszystko przemyśleć na spokojnie
- dobrze, dam ci tyle czasu ile zechcesz i uszanuje każdą twoja decyzje (Reita)
- ma prośbę porozmawiaj z Kitty
- o czym ?? (Reita)
- ona myśli że się na nią gniewasz że uciekła
- jasne pogadam z nią ……………..to co idziemy do reszty ?? (Reita)
- tak mogę się założyć że stoją pod drzwiami i nas podsłuchują (otworzyłam drzwi)
- Ruki nie rób hałasu bo nic nie słyszę (Aoi)
- przesuń się wiercić bo mi zasłaniasz (Ruki)
- a co ty chcesz zobaczyć??
- czy aby basista nie próbuje cię wykorzystać (Ruki)
- R-uki, R-uki!!!!!!! (Aoi ze strachem w głosie )
- nie drzyj się bo nas usłyszą (Ruki a Kai pod ścianą dławił się śmiechem )
- a nie mówiłam że podsłuchują
- zwracam honor (Reita)
- a hah już sobie pogadaliście (Ruki)
- tak, a ty co robiłeś ??
- właśnie szedłem do siebie (Ruki)
- Ruki !!!!!!!!! takie kity to wciskaj rodzicom a nie mi
- przepraszamy (Ruki z Aoiem )
- jak dzieci
Kai w tym czasie przepraszał dyrektora hotelu za swoje zachowanie. A Kitty w raz Uru i Ami chodzili sobie po parku.
- wujku? (Kitty)
- tak ? (Uruha)
- kiedy pójdziemy na lody ?? (Kitty)
- zaraz (Uruha)
- mówiłeś tak pięć minut temu ………….a mnie już bolą nóżki (Kitty)
- właśnie obiecałeś nam lody (Ami)
- ah baby (Uruha)
- słucham ?? (Ami)
- nie nic idziemy …………….. o tam jest lodziarnia (Uruha kierując się w kierunku lodziarni)
- jakie chcesz ?? (Ami do Kitty wchodząc do lodziarni)
- duże ciociu (Kitty )
- a jaki smak ?? (Uruha)
- ten ……….ten ………….ten …………….i może jeszcze ten i ten (Kitty)
- a brzuszek cię nie będzie bolał ?? (Uruha)
- nie a dlaczemu ?? (Kitty)
- tak się tylko pytam (Uruha płacąc z zamówienie i idąc w kierunku stolika)
- wujku a kiedy tobie i cioci bocian przyniesie dziecko ?? (Kitty)
- a dlaczego pytasz ?? (Ami)
- bo mi samej się nudzi (Kitty)
- wiesz jeszcze nie napisaliśmy listu do bociana (Uruha)
- ale do bociana się nie pisze listów ……………taki duży a nie wie (Kitty)
- to co się robi ?? bo wiesz wujek jest zacofany (Ami)
- no jak to co piecze się ciasteczka i wiesza na klamce od okna by bocian wiedział gdzie ma przynieś dziecko (Kitty)
- jakbym słuchał Aoia (Uruha mrucząc pod nosem )
- cicho bądź to tylko dziecko (Ami)
- spokojnie …………ale jak panie zjadły to wracamy do hotelu (Uruha)
- ale już ?? (Kitty)
- tak bo potem mamy próbę (Druha)
- aha no cóż takie życie (Kitty )
Mała założyła okulary przeciw słoneczne Ami na nos i kierowała się do wyjścia, a dwójka dorosłych rozbawiona wyszła zaraz za nią i łapiąc ją za rączki kierowali się do miejsca ich tymczasowego zamieszkanie. Na miejscu udali się do pokoju Reity by odprowadzić małą, ale gdy tylko otworzyli drzwi o mało nie padli …………….
CDN
P.S. Przepraszam że taki krótki ale chwilowo na nic dłuższego nie mam pomysłu
sobota, 1 października 2011
Odcinek 18
Odcinek 18
(…) trzy pokoje dalej mała dziewczynka przyglądała i przysłuchiwała się rozmowie swego taty z ciocią Kimiko. Z ich zachowania wywnioskowała że tak do końca jak ją basista zapewniał że woli Mako nie wynikało bo zdążyła zauważyć że kobiety którą pokochała jak matkę nie było w pokoju a Reita był wściekły na siebie ale jeszcze bardziej na Kimiko. Gdy stwierdziła że ma zamiar sprawdzić czy śpi wskoczyła do łóżka i udawała że śpi. Odczekała aż basista zaśnie i udała się do pokoju w którym przypuszczała zastać Mako i zapukała cicho do drzwi po chwili otworzył je zaspany Ruki
- eno ……….Króliczek wielkanocny z pluszowym kotem pod pachą ? to już? ………….ale ja nie zamawiałem kota, a może ? (Ruki drapiąc się po głowie )
- wujku to ja (Kitty)
- i naddatek gada …………….o Kitty co ty tu robisz ?? (Ruki)
- ja do cioci (Kitty)
- aha no dobra to ją budzimy (Ruki)
- hmmmmmmmmmmm co się dzieje ??
- masz gościa (Ruki)
- Kitty co się stało ??
- tatuś mnie oszukał i mnie nie kocha no i nie będziesz moją mamusią (Kitty płacząc )
- spokojnie kochanie, tatuś cię kocha
- ale ciebie nie (Kitty)
- widzisz tak czasem bywa twój tatuś wybrał sobie inną panią na twoją mamę
- ale ja chcę ciebie (Kitty)
- no już dobrze ja zawsze będę twoją ciocią do której będziesz mogła przyjść się przytulić i porozmawiać a teraz już nie płacz bo wujciowie chcą się wyspać
- dobrze a mogę zostać ?? (Kitty)
- tak (ktoś akurat zapukał )
- nie no teraz kto mama królik z koszykiem jajek ?? (Ruki)
- eeeeeeeeeeeeeeeeee (razem z Kitty)
- a nie to tata idiota (Ruki)
- jest Kitty?? (Reita)
- tak ale wątpię że wróci z tobą do pokoju (Ruki)
- pozwól że ja to ocenię (Reita)
- jak chcesz (Ruki idąc w kierunku swego fotela )
- Kitty chodź idziemy spać (Reita)
- nie ja zostaję z ciocią ona przynajmniej nie kłamie (Kitty)
- daj jej spokój jest zła bo się zawiodła na tobie …………niech dziś przenocuje tu a jutro wróci do ciebie
- no dobrze, ale przynajmniej wiem że nic jej nie jest ………..pogadamy ?? (Reita)
- nie mamy o czym a teraz wybacz ale jestem zmęczona
- jasne………….dobranoc (Reita )
- dobranoc
Reita wyszedł a ja położyłam się koło małej, a ona się w mnie wtuliła i momentalnie obie zasnęłyśmy. Rano obudził mnie diabelsko wyjąca komórka Aoia ustawiona na budzenie, a pochwali przekleństwo Rukiego gdzieś z głębi pokoju i małe czekoladowe oczka spoglądające na mnie. Wstałam nie wyspana, szybko zrobiłam poranną toaletę i postanowiłam obudzić Kaia który nadal smacznie spał, tak jak przypuszczałam miał w uszach stopery. Więc szturchnęłam go lekko i nic, potem troszkę mocniej ta sam reakcja więc zastosował stary chwyt z obozu sportowego czyli kopniaka w zada i co podziałało.
- co gdzie ja jestem ?? (Kai zbierając się z podłogi )
- w domku babci (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyyyyy ?? (Kai)
- nie ważne wstawaj
- już, już a spieszy się nam gdzieś ?? (Kai)
- na śniadanie (Aoi)
- Ruki co ty taki cichy ??
- nie wyspałem się ………….bo króliki mnie nawiedzały ??(Ruki)
- yyyyyyyy nie rozumiem ?? (Kai)
- bredzi
- a wy mówicie że ja jestem dziwny a tu proszę (Aoi)
- ty to czasem przechodzisz samego siebie (Kai)
- fajnie się gada ale ja idę odprowadzić Kitty
- jasne spotkamy się na dole (Ruki)
- mhy
- ciociu a tata będzie na mnie zły ?? (Kitty już na korytarzu )
- nie, bo doskonale wie że to jego wina
- aha (Kitty)
- możemy pogadać?? (Kimiko w drzwiach od pokoju basisty)
- niby o czym co ?? z chrzaniłaś to co między mną a Mako było (Reita)
- nie chciałam ale tak wyszło (Kimiko)
- tak wyszło ?? o co ci chodzi ?? (Reita)
- po prostu mam dość ……………..że ona dostaje wszystko (Kimiko)
- i to jest powód do tego by ranić ? (Reita)
- posłuchaj, najpierw zaczęła kręcić z Aoie teraz z tobą (Kimiko)
- podobała się mu i mnie się podoba (Reita)
- właśnie ale to mnie pierwszej się podobał Aoi a gdy zaczęli chodzić starałam przejść do porządku dziennego i się udało, ale teraz nie wytrzymałam (Kimiko)
- czyli że ja też ci się podobam ?? a co z Kaiem ?? (Reita)
- tak, a Kai to tylko ściema (Kimkio)
- większej suki nie widziałem (Reita)
- ekhm …………..przyprowadziłam Kitty
- dzięki możemy pogadać ?? (Reita)
- nie musze to przemyśleć
- jasne …………… chodź szkrabie ubierzemy i pójdziemy na śniadanie (Reita)
Wyminęłam Kimiko i udałam się do windy, o dziwo była puszta więc miałam chwile dla siebie. Miałam mętlik w głowie i w cale nie pomogło to co usłyszałam. Najbardziej bolało że pograła uczuciami Kaia a tak naprawdę zależało jej na Reicie. Z rozmyślań wyrwały mnie rozsuwanie drzwi windy i zbolała mina Aoia.
- co się stało ??
- nie mogłem tego powstrzymać (Aoi)
- czego ??
- Kai się wściekł (Aoi)
- o co ??
- gdy wyszłaś z mała poszedł za wami (Aoi)
- wiecie już ??
- tak, Kai wykrzyczał że Kimiko zrobiła szum z tobą i z nim a jej chodziło o Reite (Aoi)
- gdzie on jest ??
- poszedł do Kimoto ale najpierw trochę zdemolował jadalnie (Aoi)
- aha a gdzie Ruki??
- on z Uruhom i Ami poszli do Reity (Aoi)
- Kai!! dlaczego kazałeś mnie wyrzucić ?? (Kimkio)
- słuchaj zadufana w sobie gówniaro nie życzę sobie aby takie osoby jak ty robiły zamieszanie w moim zespole jasne!!! więc się spakuj i nie chcę cię więcej widzieć na oczy !!!! (Kai)
- ale Kai ?? (Kimiko)
- nie ma żadnego ale wypierdalaj !!!!!!!! (Kai)
- Kai??
- czego ?! (Kai)
- uspokój się ona zaraz sobie pójdzie
- chodź stary idziemy do reszty (Aoi)
- chyba musimy pogadać z Reitą (Kai patrząc wymownie na mnie )
- yyyyyyyyy co ??
- Mako !! (Kai i Aoi razem )
- no dobrze
- nie martw się będziemy obok (Kai)
- a potem my pogadamy
- dobrze (Kai już przed drzwiami pokoju Reity )
- hej i o to jesteśmy (Aoi)
- ciebie to nawet czuć (Uruha)
- to moje nowe perfumy ładne nie?? (Aoi)
- bez komentarza (Uruha)
- nie podobają się wam ?? dziewczyny przecież ładnie pachnę (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyy Aoi nie obraź się ale jak przejdziesz ulicą to z kanałów na pewno wyjdą myszy i nie wiadomo co jeszcze (Ami)
- o matko to ja lecę się wykapać (Aoi)
- tylko się nie utop (Reita)
- Reita !!!!!!!!!
- no co ?? przecież nic nie powiedziałem takiego (Reita)
- ale pomyślałeś
- dobra Gazetowa rodzinko my się zmywamy a wy sobie porozmawiajcie (Ruki)
- chodź Kitty pójdziemy na spacer z wujkiem Uru (Ami)
- tak a na lody pójdziemy ?? (Kitty)
- jasne (Uruha wychodząc z pokoju )
- my pogadamy później ale teraz cię przeprosić że ci o mało nie przywaliłem (Kai)
- miałeś prawo sam bym sobie przywalił wtedy (Reita)
- ale Ruki cię ubiegł
- Kai !! (Ruki)
- idę (Kai)
Gdy wszyscy wyszli zapadła niezręczna cisza i żadne nie wiedziało jak ją przerwać. Podeszłam do okna i wlepiałam wzrok w ruchliwą ulicę Tokio przy której stał hotel, nie postrzeżenie podszedł do mnie basista i …………………
CDN
P.S: następna notka pojawi się dopiero po połowie tego miesiąca ze względu na brak weny, która wyparowała po napisaniu połowy następnego odcinka.
Pozdrawiam
(…) trzy pokoje dalej mała dziewczynka przyglądała i przysłuchiwała się rozmowie swego taty z ciocią Kimiko. Z ich zachowania wywnioskowała że tak do końca jak ją basista zapewniał że woli Mako nie wynikało bo zdążyła zauważyć że kobiety którą pokochała jak matkę nie było w pokoju a Reita był wściekły na siebie ale jeszcze bardziej na Kimiko. Gdy stwierdziła że ma zamiar sprawdzić czy śpi wskoczyła do łóżka i udawała że śpi. Odczekała aż basista zaśnie i udała się do pokoju w którym przypuszczała zastać Mako i zapukała cicho do drzwi po chwili otworzył je zaspany Ruki
- eno ……….Króliczek wielkanocny z pluszowym kotem pod pachą ? to już? ………….ale ja nie zamawiałem kota, a może ? (Ruki drapiąc się po głowie )
- wujku to ja (Kitty)
- i naddatek gada …………….o Kitty co ty tu robisz ?? (Ruki)
- ja do cioci (Kitty)
- aha no dobra to ją budzimy (Ruki)
- hmmmmmmmmmmm co się dzieje ??
- masz gościa (Ruki)
- Kitty co się stało ??
- tatuś mnie oszukał i mnie nie kocha no i nie będziesz moją mamusią (Kitty płacząc )
- spokojnie kochanie, tatuś cię kocha
- ale ciebie nie (Kitty)
- widzisz tak czasem bywa twój tatuś wybrał sobie inną panią na twoją mamę
- ale ja chcę ciebie (Kitty)
- no już dobrze ja zawsze będę twoją ciocią do której będziesz mogła przyjść się przytulić i porozmawiać a teraz już nie płacz bo wujciowie chcą się wyspać
- dobrze a mogę zostać ?? (Kitty)
- tak (ktoś akurat zapukał )
- nie no teraz kto mama królik z koszykiem jajek ?? (Ruki)
- eeeeeeeeeeeeeeeeee (razem z Kitty)
- a nie to tata idiota (Ruki)
- jest Kitty?? (Reita)
- tak ale wątpię że wróci z tobą do pokoju (Ruki)
- pozwól że ja to ocenię (Reita)
- jak chcesz (Ruki idąc w kierunku swego fotela )
- Kitty chodź idziemy spać (Reita)
- nie ja zostaję z ciocią ona przynajmniej nie kłamie (Kitty)
- daj jej spokój jest zła bo się zawiodła na tobie …………niech dziś przenocuje tu a jutro wróci do ciebie
- no dobrze, ale przynajmniej wiem że nic jej nie jest ………..pogadamy ?? (Reita)
- nie mamy o czym a teraz wybacz ale jestem zmęczona
- jasne………….dobranoc (Reita )
- dobranoc
Reita wyszedł a ja położyłam się koło małej, a ona się w mnie wtuliła i momentalnie obie zasnęłyśmy. Rano obudził mnie diabelsko wyjąca komórka Aoia ustawiona na budzenie, a pochwali przekleństwo Rukiego gdzieś z głębi pokoju i małe czekoladowe oczka spoglądające na mnie. Wstałam nie wyspana, szybko zrobiłam poranną toaletę i postanowiłam obudzić Kaia który nadal smacznie spał, tak jak przypuszczałam miał w uszach stopery. Więc szturchnęłam go lekko i nic, potem troszkę mocniej ta sam reakcja więc zastosował stary chwyt z obozu sportowego czyli kopniaka w zada i co podziałało.
- co gdzie ja jestem ?? (Kai zbierając się z podłogi )
- w domku babci (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyyyyy ?? (Kai)
- nie ważne wstawaj
- już, już a spieszy się nam gdzieś ?? (Kai)
- na śniadanie (Aoi)
- Ruki co ty taki cichy ??
- nie wyspałem się ………….bo króliki mnie nawiedzały ??(Ruki)
- yyyyyyyy nie rozumiem ?? (Kai)
- bredzi
- a wy mówicie że ja jestem dziwny a tu proszę (Aoi)
- ty to czasem przechodzisz samego siebie (Kai)
- fajnie się gada ale ja idę odprowadzić Kitty
- jasne spotkamy się na dole (Ruki)
- mhy
- ciociu a tata będzie na mnie zły ?? (Kitty już na korytarzu )
- nie, bo doskonale wie że to jego wina
- aha (Kitty)
- możemy pogadać?? (Kimiko w drzwiach od pokoju basisty)
- niby o czym co ?? z chrzaniłaś to co między mną a Mako było (Reita)
- nie chciałam ale tak wyszło (Kimiko)
- tak wyszło ?? o co ci chodzi ?? (Reita)
- po prostu mam dość ……………..że ona dostaje wszystko (Kimiko)
- i to jest powód do tego by ranić ? (Reita)
- posłuchaj, najpierw zaczęła kręcić z Aoie teraz z tobą (Kimiko)
- podobała się mu i mnie się podoba (Reita)
- właśnie ale to mnie pierwszej się podobał Aoi a gdy zaczęli chodzić starałam przejść do porządku dziennego i się udało, ale teraz nie wytrzymałam (Kimiko)
- czyli że ja też ci się podobam ?? a co z Kaiem ?? (Reita)
- tak, a Kai to tylko ściema (Kimkio)
- większej suki nie widziałem (Reita)
- ekhm …………..przyprowadziłam Kitty
- dzięki możemy pogadać ?? (Reita)
- nie musze to przemyśleć
- jasne …………… chodź szkrabie ubierzemy i pójdziemy na śniadanie (Reita)
Wyminęłam Kimiko i udałam się do windy, o dziwo była puszta więc miałam chwile dla siebie. Miałam mętlik w głowie i w cale nie pomogło to co usłyszałam. Najbardziej bolało że pograła uczuciami Kaia a tak naprawdę zależało jej na Reicie. Z rozmyślań wyrwały mnie rozsuwanie drzwi windy i zbolała mina Aoia.
- co się stało ??
- nie mogłem tego powstrzymać (Aoi)
- czego ??
- Kai się wściekł (Aoi)
- o co ??
- gdy wyszłaś z mała poszedł za wami (Aoi)
- wiecie już ??
- tak, Kai wykrzyczał że Kimiko zrobiła szum z tobą i z nim a jej chodziło o Reite (Aoi)
- gdzie on jest ??
- poszedł do Kimoto ale najpierw trochę zdemolował jadalnie (Aoi)
- aha a gdzie Ruki??
- on z Uruhom i Ami poszli do Reity (Aoi)
- Kai!! dlaczego kazałeś mnie wyrzucić ?? (Kimkio)
- słuchaj zadufana w sobie gówniaro nie życzę sobie aby takie osoby jak ty robiły zamieszanie w moim zespole jasne!!! więc się spakuj i nie chcę cię więcej widzieć na oczy !!!! (Kai)
- ale Kai ?? (Kimiko)
- nie ma żadnego ale wypierdalaj !!!!!!!! (Kai)
- Kai??
- czego ?! (Kai)
- uspokój się ona zaraz sobie pójdzie
- chodź stary idziemy do reszty (Aoi)
- chyba musimy pogadać z Reitą (Kai patrząc wymownie na mnie )
- yyyyyyyyy co ??
- Mako !! (Kai i Aoi razem )
- no dobrze
- nie martw się będziemy obok (Kai)
- a potem my pogadamy
- dobrze (Kai już przed drzwiami pokoju Reity )
- hej i o to jesteśmy (Aoi)
- ciebie to nawet czuć (Uruha)
- to moje nowe perfumy ładne nie?? (Aoi)
- bez komentarza (Uruha)
- nie podobają się wam ?? dziewczyny przecież ładnie pachnę (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyy Aoi nie obraź się ale jak przejdziesz ulicą to z kanałów na pewno wyjdą myszy i nie wiadomo co jeszcze (Ami)
- o matko to ja lecę się wykapać (Aoi)
- tylko się nie utop (Reita)
- Reita !!!!!!!!!
- no co ?? przecież nic nie powiedziałem takiego (Reita)
- ale pomyślałeś
- dobra Gazetowa rodzinko my się zmywamy a wy sobie porozmawiajcie (Ruki)
- chodź Kitty pójdziemy na spacer z wujkiem Uru (Ami)
- tak a na lody pójdziemy ?? (Kitty)
- jasne (Uruha wychodząc z pokoju )
- my pogadamy później ale teraz cię przeprosić że ci o mało nie przywaliłem (Kai)
- miałeś prawo sam bym sobie przywalił wtedy (Reita)
- ale Ruki cię ubiegł
- Kai !! (Ruki)
- idę (Kai)
Gdy wszyscy wyszli zapadła niezręczna cisza i żadne nie wiedziało jak ją przerwać. Podeszłam do okna i wlepiałam wzrok w ruchliwą ulicę Tokio przy której stał hotel, nie postrzeżenie podszedł do mnie basista i …………………
CDN
P.S: następna notka pojawi się dopiero po połowie tego miesiąca ze względu na brak weny, która wyparowała po napisaniu połowy następnego odcinka.
Pozdrawiam
sobota, 3 września 2011
Odcinek 17
Odcinek 17
(…) i tym że wygląda za grubo, a za chwilę że w paskach mu nie do twarzy, że zgubił buta a potem jeszcze pasek, już zaczynał mnie irytować podeszłam do wieszaka z jego ubraniami złapałam pierwszą lepszą marynarkę i mu ją wcisnęłam w rękę i wypchnęłam za drzwi. Po jego minie było widać że nie jest zadowolony ale nie miał już pola manewru bo musieli wychodzić na scenę. Podeszłam do drzwi i je lekko uchyliłam i pokazałam małej jak jej przyszły ojciec sobie radzi było widać że jest z niego dumna, potem wróciłyśmy do garderoby gdzie się najadła i położyła spać na kanapie a my zaczęłyśmy rozmaić
- no to powiesz mi jak to w końcu między wami jest ?? (Kimiko)
- a jak ma być jesteśmy przyjaciółmi tak jak dawniej
- nie no zaraz cię uszkodzę (Kimiko)
- nie rozumiem ?
- zaraziłaś się głupotą od Aoia , pytam o ciebie i ReiRei (Kimkio)
- a o to ……………no byliśmy razem jeden dzień a teraz nie jesteśmy ze sobą
- jak to jeden dzień ?? (Kimiko)
- oj poszło o Kitty bo mi nie powiedział że ma takie plany
- zresztą nikomu nie po wiedział (Ami)
- aha ………….ale ……………….no ten teges…………nie wiem jak to powiedzieć (Kimiko)
- co ? i nie jąkaj się
- oj próbuje się zapytać czy spaliście ze sobą (Ami)
- dzięki (Kimiko)
- ni e ma za co (Ami)
- a o to…………no tak
- i tak to mówisz bez entuzjazmu ?? (Kimiko)
- a co ? mam ci opowiedzieć ze szczegółami
- nie, no ale tak to powiedziałeś bez większych fajerwerków, czy on jest tak kiepski ?? (Kimiko)
- Kimiko dla twojej wiadomości to nie jest kiepski w te klocki
- aha ale lepszy od Aoia ?? (Kimkio)
- ty spałaś z Aoiem ????(Ami)
- tak a co w tym takiego dziwnego ?
- Aoi ? (Ami)
- wiesz on taki zły nie jest
- chciałaś powiedzieć nie był do póki cię nie zostawił (Kimiko)
- oj przyznaj się że go lubiłaś i nadal lubisz ??
- bez komentarza (Kimiko)
- aha, a jednak
- to Aoi nie był taki zawsze ?? (Ami)
- niestety ale nie, chodź mam wrażenie że Kitty ma racje (Kimiko)
- z czym ??
- no z tym że Aoi przestał zachowywać się jak idiota dla ciebie bo jest zazdrosny o basistę (Kimiko )
- dokładnie, chodź może się tak zachowywał bo chciał zwrócić na siebie uwagę (Ami)
- tak robią tylko małe dzieci
- a ci faceci na scenie to są takie duże dzieci i ty dobrze o tym wiesz (Kimiko)
- muszę przyznać że masz rację
- ha ja mam zawsze rację (Kimiko)
- tak oczywiście alfo i omego
- wątpisz w to ?? (Kimiko)
- ależ skąd …………….. dosłownie jak Aoi
- nie porównuj mnie do niego (Kimiko)
- zmieniając temat mam do was pytanie (Ami)
- wal śmiało (Kimiko)
- czy po każdej przerwie poprawiamy im makijaż ?? (Ami)
- nie, chodź czasami i tak bywa
- warto wiedzieć (Ami)
- musisz się przygotować bo czasami Ruki marudzi, że mu coś spłynęło ale wtedy oglądasz mu twarz dokładnie i czystym pędzlem przejeżdżasz miejsca a jemu się poprawia humor
Pokiwała głową że zrozumiała a ja wyszłam na korytarz zorientować się co się dziej na scenie, a potem po coś do jedzenia dla siebie i dziewczyn. Gdy wracałam chłopaki akurat schodzili na pierwszą przerwę. Po ich twarzach było widać że są zadowoleni jak na razie z występu.
- jak tam Kitty ?? (Reita)
- zasnęła
- oj szkoda ?? (Reita)
- nie martw się widziała jak wymiatasz na scenie ale cały dzisiejszy dzień ją wymęczył
- naprawdę widziała ?? (Reita )
- tak, i jest z ciebie dumna
- a ty ?? (Reita już wchodząc do garderoby )
- a czy ja pierwsze widziałam cię na scenie ?
- no nie (Reita ze spuszczoną głową )
- a to na poprawę humorku (cmoknęłam go w policzek )
- dziękuję (Reita)
- macie racje jak dzieci (Ami)
- o co chodzi ?? (Uruha )
- o nic takiego (Ami)
- takie nasze babskie plotki
- aha (Uruha)
Chłopaki wrócili na scenę by dokończyć koncert i jak najszybciej zwinąć się powrotem do hotelu. Gdy koncert się skończył wszyscy już się pakowaliśmy do naszego busa gdy zauważyłam że Kitty nie ma maskotki i plecaczka więc ruszyłam w kierunku garderoby po jej rzeczy po drodze mijałam jeszcze parę osób z ekipy. Gdy weszłam do garderoby przeżyłam szok, na środku niej stał basista i Kimiko całujący się. Wzięłam po co przyszłam
- nie przeszkadzajcie sobie
- Mako ?? (Kimiko , Reita)
- ja tylko na chwile nie przeszkadzajcie sobie, twoja córka zapomniała zabawek …………. A i już jedziemy (wyszłam z garderoby i biegiem ruszyłam do reszty )
- ale ci to szybko poszło (Ruki)
- t-tak
- ej co jest ?? (Aoi)
- nic później ci powiem
- ok. (Aoi)
- mogę ?? (siadając obok Kaia i próbując nie wybuchnąć płaczem )
- ta jasne………..co jest ?? (Kai)
- nic zmęczona jestem
- nie wieżę ale ok. jak będziesz chcieć to powiesz ( Kai)
- dzięki
- nie ma za co (Kai)
- a dlaczego nie siedzisz z Reitą?? (Aoi)
- bo chce siedzieć z Kaiem!
- ok. tylko spokojnie (Aoi)
- ja jestem spokojna ………………w hotelu wam wszystko opowiem
- jak chcesz my cię nie zmuszamy (Kai)
- wiem
Przez resztę drogi już się nie odezwałam tylko gapiłam się w widoki za oknem. Gdy już dojechaliśmy wyszłam jako pierwsza i udałam się do pokoju po swoje rzeczy by tylko nie spotkać się z Reitą. Wychodząc wpadałam na całą trójkę na korytarzu ale zgrabnie ich wyminęłam i udałam się pod dobrze znane mi drzwi i zapukałam a po drugiej stronie tak jak przypuszczałam stał Kai
- Mako?? (Kai)
- mogę u was zostać ?? (już nie kryłam łez )
- tak oczywiście ………….co się stało ?? (Kai)
- o widzę że mamy gościa ?? ………………. M-Mako co jest?? (Aoi)
- gdzie jest Ruki??
- zaraz przyjdzie tylko już nie płacz (Aoi)
- kto płacze ??........................siostra (Ruki)
- mogę u was przenocować ??
- jasne ale najpierw powiedz co się stało (Ruki)
- nienawidzę go
- kogo ?? (Aoi)
- Reity
- ale co jest grane ?? (Ruki)
- on twierdził że mnie kocha a on mnie zdradził z inną
-co ?? co za palant (Aoi)
- nie przerywaj……….zadzwonię po Kimiko i pogadasz sobie (Kai)
- nie !!!!!
- czemu jest kobietą my nie umiemy pocieszać (Kai)
- nie chce jej widzieć bo to z nią mnie zdradził Reita
- co do k…. nędzy ?? (Kai)
- tak a ja głupia im wierzyłam w te ich fałszywe słowa i twierdziła że jest moją przyjaciółką a jak tylko się odwróciłam to rzuca się na mojego faceta tzn. byłego
- poczekaj zadzwonię po Ami (Aoi)
- ok. i niech Uru też przyjdzie
- nie ma sprawy, tylko już nie płacz (Aoi wyszedł zadzwonić a ja tuliłam się do Kaia)
- jak on mógł cię tak skrzywdzić (Kai ktoś zapukał )
- jeśli to on to nie chce go widzieć (Aoi otworzył drzwi )
- chce pogadać z Mako (Reita)
- nie chce cię (Aoi nie dokończył bo pięść Rukiego wylądowała na twarzy Reity)
- nie będziesz z nią rozmawiał bo obiecałeś że jej nie skrzywdzisz a ty co zrobiłeś? (Ruki)
- Kai ?? (Reita)
- wynoś się bo teraz to ja ci przywalę za to że skrzywdziłeś moją przyjaciółkę z osobą do której coś czuję (Kai)
- co się stało ?? (Ami z Uruhom)
- wchodźcie ………a ty spadaj (Aoi trzaskając przed nosem basisty)
- pokrótce Reita zdradził Mako z Kimiko (Ruki)
- co za skurwiel (Uruha )
- chodź Mako zmyjemy makijaż (Ami)
- mhy
Weszłyśmy do łazienki i Ami obmyła mi twarz i pomogła się przebrać w piżamę, nic nie mówiła i za to byłam jej wdzięczna takiej ciszy potrzebowałam. Gdy weszłyśmy to tylko wybrałam sobie łóżko a dokładniej Ruki odstąpił mi swoje w takich momentach cieszyłam się że pracuje z nim bo mogłam na niego zawsze liczyć. Zmęczona zasnęłam w miarę szybko a w tym czasie trzy pokoje dalej ………..
CDN
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















