Odcinek 23
(…) nad mną pochylał się Aoi z rozpiętą koszulą, próbujący zapanować nad emocjami. O mało co abym się odkryła cała ale w porę się okryłam resztkami kołdry której nie zabrał mi basista.
- czego chcesz ??
- poczekam za drzwiami a ty się ubierz (Aoi)
- gdzie idziesz ?? (Reita)
- śpij zaraz wrócę (ubrana wyszłam przed pokój )
- chodź (Aoi)
- do kąt ty mnie wyciągasz o 6:00 rano
- musisz mi pomóc (Aoi)
- w czym znowu
- w tym żebym wyglądał jak człowiek (Aoi)
- przecież nim jesteś ……………….no ale dobra
- dzięki gwiazda (Aoi)
- nie dziękuj tylko mów o co dokładnie chodzi z twoim „wyglądaniem jak człowiek”
- no dziś mam iść na tą kawę z tą dziewczyną od tej czapki (Aoi)
- a o to chodzi …………..no ale co ja mam zmienić
- chce wyglądać normalnie a nie jak rockman (Aoi)
- powiem tak nie liczy się to co jest na zewnątrz tylko to co masz w środku …………..a tam jest super facet
- dzięki ……………ale nie chcę jej spłoszyć (Aoi)
- Aoi popatrz na mnie ale powiedz tak szczerze podoba ci się ta dziewczyna ??
- no chyba …………….i co ta koszula może zostać ?? (Aoi)
- tak tylko załóż po nią t-shirt i te brązowe spodnie i żadna się tobie nie oprze
- ty też ?? …………..a teraz ty (Aoi)
- może ……….co ja ??
- co wyście wczoraj z basistą robili ?? (Aoi)
- nie twój interes Yuu
- o wy nie grzeczni (Aoi śmiejąc się )
- dorośli jesteśmy
- ty tak ale co do Akiry mam wątpliwości (Aoi)
- eeeeeeeee mam ci pokazać dowód (Reita)
- a ty tu skąd ?? (Aoi)
- idę po twoim zapachu (Reita)
- wcale źle nie pachnę (Aoi)
- źle nie ale troszeczkę za mocno (Reita)
- serio ?? (Aoi)
- może troszeczkę
- dzięki Rei (Aoi biegnąc do łazienki)
- czy on mi właśnie podziękował ?(Reita)
- tak
Wyszliśmy z pokoju gitarzysty i udaliśmy się powrotem do naszego pokoju by jeszcze trochę wypocząć po interesującym wczorajszym wieczorze. Wierciłam się w łóżku w poszukiwaniu miejsca by znów zasnąć ale moją głowę zaprzątało co innego. Długo nie myśląc wstałam i udałam się do osoby z którą mogę porozmawiać wszystkim, i oto stoję przed pokoju z którego półgodziny temu wyszłam, cicho weszłam do ich pokoju i przysiadłam na łóżku perkusisty
- Kai ……………śpisz ??
- już nie a co się stało ?? (Kai)
- możemy pogadać ??
- jasne, a o czym ? (Kai)
- nie tu ……………chodźmy do parku
- ok. ………..tylko się ubiorę (Kai wchodząc do łazienki )
- jasne (zamyśliłam się i nawet nie zorientowałam że Kai już czeka )
- idziemy ?? (Kai)
- a tak jasne
- możesz chociaż zacząć o co chodzi (Kai)
- coś jest nie tak za mną
- niby co ?? (Kai)
- to że jestem zazdrosna
- kobieto to normalne ………………że jesteś zazdrosna o swojego faceta (Kai siadając na ławce koło mnie )
- ale tu nie chodzi o Reia
- yyyyyyyyyyyyyyyy ……………………..nie rozumiem (Kai)
- no bo dziś rano to znaczy przed jakąś godziną …………Aoi przyszedł do mojego pokoju …………żebym mu doradziła w co ma się ubrać na randkę
- no i co z tego że on wychodzi (Kai)
- no właśnie on się nad mną nachylił jak spałam
- nie rozumiem (Kai)
- a gdy otworzyłam oczy zobaczyłam jego w rozpiętej koszuli ……………i to głupio zabrzmi
- mów przecież nie gryzę (Kai)
- ale poczułam te ssanie gdzieś na dole w żołądku…………i jak poprosił bym mu pomogła się wyszykować to spotkanie to mnie coś zakuło
- powiedz tylko szczerzę czujesz do Reity ?? (Kai)
- przyniż czuje się bezpieczna i kochana …………………kocham go
- a do Aoia ?? (Kai)
- hmmmmmmm martwię się o niego jest lamnie kimś więcej niż przyjacielem ……………….kocham go jak brata
- i masz odpowiedź (Kai)
- jesteś wielki, kocham cię wiesz ??
- wiem ja ciebie też maleńka (Kai)
- przepraszam nie chciałam wam przeszkadzać (Riki)
- ale nie przeszkadzasz, ja już idę ……………….jeszcze raz dzięki Kai
- nie ma za co (Kai)
Udałam się w stronę hotelowej restauracji by za mówić śniadanie do pokoju dla siebie i basisty. Gdy tylko przekroczyłam próg w oczy rzucił mi się Aoi z ładną brunetką wesoło rozmawiających o czymś. Od razu się wycofałam by nie przeszkadzać i wpadłam na kogoś, podnosząc wzrok ujrzałam ……………..
CDN
sobota, 31 marca 2012
piątek, 24 lutego 2012
Odcinek 22
Odcinek 22
(…) aż tu nagle przy stawku z dzikimi kaczkami widzimy z kromką chleba Aoi wabiącego biedną kaczuszkę, a z drugiej strony ogrodzenia Rukiego krzyczącego coś do niego. Musiałam zamrugać bo nie mogłam uwierzyć w to co widzę, ale żeby aż tak zdziecinnieć i nie wiedzieć że nie można dokarmiać zwierząt. Reita nie mógł powstrzymać śmiechu
- to nie jest śmieszne Rei
- przepraszam ale on tak komicznie to robi (Reita)
- tatuś ale ta fuj kaczka ma w dziobie czapkę jakiegoś dziecka (Kitty)
- co ?? (Reita)
- no widzisz………………Aoi chce ją odzyskać ……………..chodź
- po co ?? (Reita)
- co ci się znowu nie podoba co ??
- bo Aoi już taki super jest (Reita)
- ale ty zazdrosny
- wcale nie (Reita)
- a właśnie że tak i to widać tatusiu (Kitty)
- co ?? ja nic nie widzę (Reita)
- ale inni widzą ………..chodź Kitty
- co ja znowu nie tak zrobiłem ?? (Reita)
- głupi ty (starsza pani )
- kto ja ?? (Reita)
- tak ty młody człowieku (starsza pani)
- a to dlaczego ?? (Reita)
- przecież widać na kilometr że pewnie jeszcze dziś nie powiedziałeś tej młodej damie że ją kochasz ………… (starsza pani)
- i ją wreszcie pocałuj idioto (Kai )
- zgadzam się z panem ………….a zazdrością się nie okazuje miłości (starsza pani )
- ja wcale nie jestem zazdrosny ! (Reita)
- tak a ja nie noszę okularów (starsza pani )
- eeeeeeeeeeeeee (Reita)
- to taka metafora Rei (Kai)
- aha …………..to znaczy że widać po mnie zazdrość (Reita)
- i to bardzo …………..i radzę coś zmienić w swoim zachowaniu (Starsza pani oddalając się )
- mądra kobieta (Reita)
- ty naprawdę dziś coś słabo zaskakujesz (Kai)
- czemu ??(Reita)
- bo jak ci tłumaczyliśmy to ty nie wierzyłeś …………….o patrz Aoiowi się udało (Kai)
- no rzeczywiście coś tłumaczyliście ………………. to idziemy (Reita)
Kai jedynie westchnął i poszedł za basistą w kierunku gdzie stała już reszta zespołu i nawet ładna kobieta i małym chłopcem na rękach. Aoi w końcu odzyskał czapkę i oddał ją młodej matce, było widać że jest bardzo wdzięczna gitarzyście i umówiła się z nim na kawę. Oczywiście Aoi nie był by sobą i nie odmówił do czego skłaniał go Ruki. Reszta spaceru przebiegła już dość spokojnie tylko Reita szeptał coś Kitty a ta potakiwał z słodkim uśmieszkiem. Gdy dotarliśmy do hotelu basista wraz z dziewczynką zaszyli się w jej tymczasowym pokoju, a gdy już wyszli mała miał spakowany mały plecaczek i pod pachami kota i słonia.
- a ty gdzie się wybierasz??
- idę spać do wujka Uru i cioci Ami (Kitty)
- aha …………ale zaraz przecież możesz spać tu
- tak ale tatuś powiedział że chce zrobić tobie niespodziankę (Kitty)
- to chodź zaprowadzę cię do Uru …………….a wiesz co to za niespodzianka ??
- nie ……….a choć bym wiedziała to tak bym nie powiedziała (Kitty )
- kto cię tego nauczył cwaniaku
- wujcio (Kitty już pod drzwiami pokoju Ami )
- który ??
- Ruki (Kitty)
- o jesteście wskakuj mała ……….udanego wieczoru (Uruha)
- czy wy wszyscy wiecie co kombinuje basista tylko nie ja
- idź już …………nie karz mu czekać (Uruha wypychając mnie za drzwi)
- dzięki za informacje …………które mi i tak nic nie pomogły
Gdy znalazłam się powrotem pod drzwiami mojego pokoju miałam ochotę się wrócić i zapytać się Kai czy nie wie co kombinuje Reita, ale niestety nie zdążyłam bo drzwi się otworzyły i stanął w nich basista, a potem poczułam tylko jego usta i to jak unoszę się nad ziemią i trzask zamykanych się drzwi za nami a następnie jak ląduje na naszym łóżku i ciepło jego dłoni gdy zdejmował zemnie ubranie oraz przepełnione miłością i tęsknotą pocałunki składanie na każdym centymetrze mego nagiego ciała. Basista sprawił że poczułam się tego wieczoru jak w niebie i to nie raz. Przed zaśnięciem w zieliśmy wspólny prysznic bo potem wtulić się jego silne ramiona i odpłynąć w krainę snów. Rano obudziło mnie nie spodziewane wtargnięcie i zimne dłonie na odkrytych plecach, gdy podniosłam głowę o mało zawału nie dostałam nad mną pochylał się ……………..
CDN
No i wreszcie udało się skończyć ten rozdział, sorry że tak długo ale trochę zajęta byłam. Pozdrowienia dal wszystkich.
(…) aż tu nagle przy stawku z dzikimi kaczkami widzimy z kromką chleba Aoi wabiącego biedną kaczuszkę, a z drugiej strony ogrodzenia Rukiego krzyczącego coś do niego. Musiałam zamrugać bo nie mogłam uwierzyć w to co widzę, ale żeby aż tak zdziecinnieć i nie wiedzieć że nie można dokarmiać zwierząt. Reita nie mógł powstrzymać śmiechu
- to nie jest śmieszne Rei
- przepraszam ale on tak komicznie to robi (Reita)
- tatuś ale ta fuj kaczka ma w dziobie czapkę jakiegoś dziecka (Kitty)
- co ?? (Reita)
- no widzisz………………Aoi chce ją odzyskać ……………..chodź
- po co ?? (Reita)
- co ci się znowu nie podoba co ??
- bo Aoi już taki super jest (Reita)
- ale ty zazdrosny
- wcale nie (Reita)
- a właśnie że tak i to widać tatusiu (Kitty)
- co ?? ja nic nie widzę (Reita)
- ale inni widzą ………..chodź Kitty
- co ja znowu nie tak zrobiłem ?? (Reita)
- głupi ty (starsza pani )
- kto ja ?? (Reita)
- tak ty młody człowieku (starsza pani)
- a to dlaczego ?? (Reita)
- przecież widać na kilometr że pewnie jeszcze dziś nie powiedziałeś tej młodej damie że ją kochasz ………… (starsza pani)
- i ją wreszcie pocałuj idioto (Kai )
- zgadzam się z panem ………….a zazdrością się nie okazuje miłości (starsza pani )
- ja wcale nie jestem zazdrosny ! (Reita)
- tak a ja nie noszę okularów (starsza pani )
- eeeeeeeeeeeeee (Reita)
- to taka metafora Rei (Kai)
- aha …………..to znaczy że widać po mnie zazdrość (Reita)
- i to bardzo …………..i radzę coś zmienić w swoim zachowaniu (Starsza pani oddalając się )
- mądra kobieta (Reita)
- ty naprawdę dziś coś słabo zaskakujesz (Kai)
- czemu ??(Reita)
- bo jak ci tłumaczyliśmy to ty nie wierzyłeś …………….o patrz Aoiowi się udało (Kai)
- no rzeczywiście coś tłumaczyliście ………………. to idziemy (Reita)
Kai jedynie westchnął i poszedł za basistą w kierunku gdzie stała już reszta zespołu i nawet ładna kobieta i małym chłopcem na rękach. Aoi w końcu odzyskał czapkę i oddał ją młodej matce, było widać że jest bardzo wdzięczna gitarzyście i umówiła się z nim na kawę. Oczywiście Aoi nie był by sobą i nie odmówił do czego skłaniał go Ruki. Reszta spaceru przebiegła już dość spokojnie tylko Reita szeptał coś Kitty a ta potakiwał z słodkim uśmieszkiem. Gdy dotarliśmy do hotelu basista wraz z dziewczynką zaszyli się w jej tymczasowym pokoju, a gdy już wyszli mała miał spakowany mały plecaczek i pod pachami kota i słonia.
- a ty gdzie się wybierasz??
- idę spać do wujka Uru i cioci Ami (Kitty)
- aha …………ale zaraz przecież możesz spać tu
- tak ale tatuś powiedział że chce zrobić tobie niespodziankę (Kitty)
- to chodź zaprowadzę cię do Uru …………….a wiesz co to za niespodzianka ??
- nie ……….a choć bym wiedziała to tak bym nie powiedziała (Kitty )
- kto cię tego nauczył cwaniaku
- wujcio (Kitty już pod drzwiami pokoju Ami )
- który ??
- Ruki (Kitty)
- o jesteście wskakuj mała ……….udanego wieczoru (Uruha)
- czy wy wszyscy wiecie co kombinuje basista tylko nie ja
- idź już …………nie karz mu czekać (Uruha wypychając mnie za drzwi)
- dzięki za informacje …………które mi i tak nic nie pomogły
Gdy znalazłam się powrotem pod drzwiami mojego pokoju miałam ochotę się wrócić i zapytać się Kai czy nie wie co kombinuje Reita, ale niestety nie zdążyłam bo drzwi się otworzyły i stanął w nich basista, a potem poczułam tylko jego usta i to jak unoszę się nad ziemią i trzask zamykanych się drzwi za nami a następnie jak ląduje na naszym łóżku i ciepło jego dłoni gdy zdejmował zemnie ubranie oraz przepełnione miłością i tęsknotą pocałunki składanie na każdym centymetrze mego nagiego ciała. Basista sprawił że poczułam się tego wieczoru jak w niebie i to nie raz. Przed zaśnięciem w zieliśmy wspólny prysznic bo potem wtulić się jego silne ramiona i odpłynąć w krainę snów. Rano obudziło mnie nie spodziewane wtargnięcie i zimne dłonie na odkrytych plecach, gdy podniosłam głowę o mało zawału nie dostałam nad mną pochylał się ……………..
CDN
No i wreszcie udało się skończyć ten rozdział, sorry że tak długo ale trochę zajęta byłam. Pozdrowienia dal wszystkich.
wtorek, 10 stycznia 2012
Odcinek 21
Odcinek 21
(…)siedział Reita z książką i czytał małej, a jej już się kleił oczka więc wycofałam się do sypialni zajmowanej przez nas, zapaliłam światło i stanęłam jak zamurowana. Pod oknem stał stolik z kolacją nakryty białym obrusem i posypany płatkami czerwonych róż. Gdy tak stałam wszedł Reita i stanął za mną a przed moimi oczami ukazała się krwisto czerwona róża
- Rei czy ty chcesz mnie zaciągnąć do łóżka ??
- co ?? nie no skądże znowu ………………….nie podoba ci się ?? (Reita )
- podoba i to bardzo…….ale zaskoczyłeś mnie
- cieszę się że ci się podoba (Reita)
- no to co siadamy ??
- oczywiście …………ta kolacja jest na przeprosiny (Reita)
- ale ty mnie już przepraszałeś i smacznego
- dziękuje i wzajemne …………wiem ale w ten sposób jest lepiej i bardziej romantycznie (Reita)
- nie spodziewałam się że z ciebie taki romantyk
- bo w sumie to nie do końca……………… (Reita bawiąc się serwetką )
- wiem, wiem i to mi się podoba w tobie (puszczając mu oczko )
- ty mi się podobasz (Reita)
- oj bo się zaczerwienię
- i tak będziesz słodka (Reita)
- oj ty mój bajerancie
- kto ja ?? no co ty (Reita z miną niewiniątka )
- i na dodatek skromny
- skromny to moje drugie imię (Reita)
- nie przesadzaj …………..i to zabrzmiało jakby naprzeciwko mnie siedział Aoi
- no jakby ci to powiedzieć ……………hmmmmm ………….dał mi lekcje z romantyzmu (Reita)
- hahahaaaaaaaaaaaaha ………………przepraszam i ty mu uniżyłeś że się na tym zna
- a co ??? ……………….nie zna się ?? (Reita)
- powiem ci tak …………..Aoiowi do romantyzmu dużo brakuje
- ale mówił tak przekonywująco (Reita)
- ile ty go znasz ??
- no z dobre 8 lat jak nie więcej (Reita )
- i ty jeszcze nie wiesz że Aoi nie jest, nigdy nie był i nie będzie romantykiem
- znowu zrobił mnie w balona (Reita)
- daj spokój jutro się z nim policzysz a teraz nie psujmy tej miłej atmosfery
- racja (Reita wracają do jedzenia)
Do końca kolacji nie odezwaliśmy się już ani słowem, co nam wcale nie przeszkadzało. Potem wzięłam kąpiel z bąbelkami i zadowolona wkradłam się na łóżko obok już śpiącego basisty. Następnego dnia rano obudziła nas skacząca po łóżku Kitty i pytając kiedy pójdziemy wreszcie do zoo. Po minie Reity można było wywnioskować że jeszcze do końca się nie wyspał, burknął tylko że po śniadaniu i wtulił się w moje plecy, na to mała wskoczyła pod kołdrę w celu dalszego snu. A tu trach drzwi się otwierają i staje w nich Aoi
- witam śpiochy (Aoi)
- spadaj (Reita)
- co za miłe powitanie kolego (Aoi)
- czego chcesz?? (Reita)
- jak to czego …………no przecież idziemy do zoo (Aoi)
- tak ale po śniadaniu wujek (Kitty)
- aha ………….to nie wiedziałem (Aoi)
- to już wiesz i spadaj (Reita)
- Rei ja wiem że się nie wyspałeś ale trochę milej i byś mógł posunąć swoje cztery litery Akira (Aoi)
- słucham?? Wypierdalaj z mojego pokoju (Reita)
- Reita !!!!!!!!!!!
- co ??? (Reita)
- pohamuj się ……………………….tu jest dziecko a poza tym coś mi obiecałeś
- przepraszam (Reita)
- to ja może pójdę sobie już (Aoi)
- stój prowokatorze
- że niby ja ?? (Aoi)
- nie rób z siebie idioty (Reita)
- Aoi ja wiem że żartowałeś prawda ale Rei rano ma stłumione poczucie humoru
- nie mam nic stłumionego …………..ała (Reita został kopnięty pod kołdrą )
- to były tylko żarty ……..przepraszam…………….. i widzimy się na śniadaniu (Aoi)
- no dobra przyjmuje przeprosiny i do zobaczenia (Reita)
Po wyjściu Aoia , Reita wraz z Kitty zasnęli na nowo a ja postanowiłam zrobić poranną toaletę. Gdy już byłam odświeżona uszykowałam rzeczy małej i wyszłam z pokoju udając się do pokoju chłopaków, po drodze spotkałam Rukiego i przekroczyłam próg ich oazy spokoju pomijając fakt że mieszka z nimi Aoi
- wstawaj śpiochu
- już nie śpię ……………..coś się stało ?? (Kai)
- czy coś musi się stać żebym mogła przyjść do ciebie ??
- nie ……….a jak tam wczorajszy wieczór z basistą ? (Kai )
- dobrze
- coś mało entuzjazmu w twoim głosie (Kai)
- nie ………… było miło Rei próbował być romantyczny
- to musiał być interesujący widok (Kai)
- daj spokój
- no co ? (Kai)
- posłuchał Aoia że ja lubię romantyków a ten mu udzielił paru lekcji
- Aoi romantyk a to ciekawe (Kai)
- i to bardzo
- ale coś jest nie tak prawda ? (Kai)
- tak jakby
- no mów co cię gryzie (Kai)
- powiem ci że po cichu liczyłam że chociaż mnie pocałuje ale on nic
- wiesz nie chce naciska na ciebie po tej całej akcji ……………i na pewno będzie się starał żebyś mu znowu zaufała (Kai)
- skąd to wiesz ??
- tak myślę ja bym tak zrobił ale do końca nie wiem co siedzi mu w głowie (Kai)
- ty zawsze potrafisz pocieszyć
- w końcu od tego mnie masz (Kai)
- co za skromność …………….to co idziemy na śniadanie ??
- jasne (Kai)
W dobrych nastrojach zeszliśmy do jadalni, gdzie już cała reszta siedziała i o dziwo jadła w spokoju. Kitty się trochę wierciła ale nie ma co się jej dziwić w końcu idzie do zoo. Gdy już byliśmy najedzeni i wyszykowanie do wyjścia zatrzymał nas menager z naszą nową stylistką, Rika była nieco zmieszana ale po chwili już rozmawiała swobodnie. Wiec zaproponowałam w ramach lepszego poznania się by poszła z nami na wyprawę do zoo, zgodziła się więc ruszyliśmy. Oczywiście jak to bywa przed bramą okazało się że jesteśmy za wcześnie i musimy poczekać co Aoi skwitował głośnym nie zadowoleniem, ale w końcu się doczekał i kupił sobie jako pierwszy bilet i pognał oglądać swoich kuzynów jak to skwitował Uru, Kai zajął się Riką a reszta się rozeszła. Umówiliśmy się że w drodze powrotnej spotkamy się przy barami, oglądaliśmy sobie zwierzaki w trójkę aż tu nagle…………..
CDN
Przepraszam że dopiero teraz ale miałam mały przestój twórczy i brakowało czasu ale postaram się nadrobić braki w pisaniu pozdrawiam
(…)siedział Reita z książką i czytał małej, a jej już się kleił oczka więc wycofałam się do sypialni zajmowanej przez nas, zapaliłam światło i stanęłam jak zamurowana. Pod oknem stał stolik z kolacją nakryty białym obrusem i posypany płatkami czerwonych róż. Gdy tak stałam wszedł Reita i stanął za mną a przed moimi oczami ukazała się krwisto czerwona róża
- Rei czy ty chcesz mnie zaciągnąć do łóżka ??
- co ?? nie no skądże znowu ………………….nie podoba ci się ?? (Reita )
- podoba i to bardzo…….ale zaskoczyłeś mnie
- cieszę się że ci się podoba (Reita)
- no to co siadamy ??
- oczywiście …………ta kolacja jest na przeprosiny (Reita)
- ale ty mnie już przepraszałeś i smacznego
- dziękuje i wzajemne …………wiem ale w ten sposób jest lepiej i bardziej romantycznie (Reita)
- nie spodziewałam się że z ciebie taki romantyk
- bo w sumie to nie do końca……………… (Reita bawiąc się serwetką )
- wiem, wiem i to mi się podoba w tobie (puszczając mu oczko )
- ty mi się podobasz (Reita)
- oj bo się zaczerwienię
- i tak będziesz słodka (Reita)
- oj ty mój bajerancie
- kto ja ?? no co ty (Reita z miną niewiniątka )
- i na dodatek skromny
- skromny to moje drugie imię (Reita)
- nie przesadzaj …………..i to zabrzmiało jakby naprzeciwko mnie siedział Aoi
- no jakby ci to powiedzieć ……………hmmmmm ………….dał mi lekcje z romantyzmu (Reita)
- hahahaaaaaaaaaaaaha ………………przepraszam i ty mu uniżyłeś że się na tym zna
- a co ??? ……………….nie zna się ?? (Reita)
- powiem ci tak …………..Aoiowi do romantyzmu dużo brakuje
- ale mówił tak przekonywująco (Reita)
- ile ty go znasz ??
- no z dobre 8 lat jak nie więcej (Reita )
- i ty jeszcze nie wiesz że Aoi nie jest, nigdy nie był i nie będzie romantykiem
- znowu zrobił mnie w balona (Reita)
- daj spokój jutro się z nim policzysz a teraz nie psujmy tej miłej atmosfery
- racja (Reita wracają do jedzenia)
Do końca kolacji nie odezwaliśmy się już ani słowem, co nam wcale nie przeszkadzało. Potem wzięłam kąpiel z bąbelkami i zadowolona wkradłam się na łóżko obok już śpiącego basisty. Następnego dnia rano obudziła nas skacząca po łóżku Kitty i pytając kiedy pójdziemy wreszcie do zoo. Po minie Reity można było wywnioskować że jeszcze do końca się nie wyspał, burknął tylko że po śniadaniu i wtulił się w moje plecy, na to mała wskoczyła pod kołdrę w celu dalszego snu. A tu trach drzwi się otwierają i staje w nich Aoi
- witam śpiochy (Aoi)
- spadaj (Reita)
- co za miłe powitanie kolego (Aoi)
- czego chcesz?? (Reita)
- jak to czego …………no przecież idziemy do zoo (Aoi)
- tak ale po śniadaniu wujek (Kitty)
- aha ………….to nie wiedziałem (Aoi)
- to już wiesz i spadaj (Reita)
- Rei ja wiem że się nie wyspałeś ale trochę milej i byś mógł posunąć swoje cztery litery Akira (Aoi)
- słucham?? Wypierdalaj z mojego pokoju (Reita)
- Reita !!!!!!!!!!!
- co ??? (Reita)
- pohamuj się ……………………….tu jest dziecko a poza tym coś mi obiecałeś
- przepraszam (Reita)
- to ja może pójdę sobie już (Aoi)
- stój prowokatorze
- że niby ja ?? (Aoi)
- nie rób z siebie idioty (Reita)
- Aoi ja wiem że żartowałeś prawda ale Rei rano ma stłumione poczucie humoru
- nie mam nic stłumionego …………..ała (Reita został kopnięty pod kołdrą )
- to były tylko żarty ……..przepraszam…………….. i widzimy się na śniadaniu (Aoi)
- no dobra przyjmuje przeprosiny i do zobaczenia (Reita)
Po wyjściu Aoia , Reita wraz z Kitty zasnęli na nowo a ja postanowiłam zrobić poranną toaletę. Gdy już byłam odświeżona uszykowałam rzeczy małej i wyszłam z pokoju udając się do pokoju chłopaków, po drodze spotkałam Rukiego i przekroczyłam próg ich oazy spokoju pomijając fakt że mieszka z nimi Aoi
- wstawaj śpiochu
- już nie śpię ……………..coś się stało ?? (Kai)
- czy coś musi się stać żebym mogła przyjść do ciebie ??
- nie ……….a jak tam wczorajszy wieczór z basistą ? (Kai )
- dobrze
- coś mało entuzjazmu w twoim głosie (Kai)
- nie ………… było miło Rei próbował być romantyczny
- to musiał być interesujący widok (Kai)
- daj spokój
- no co ? (Kai)
- posłuchał Aoia że ja lubię romantyków a ten mu udzielił paru lekcji
- Aoi romantyk a to ciekawe (Kai)
- i to bardzo
- ale coś jest nie tak prawda ? (Kai)
- tak jakby
- no mów co cię gryzie (Kai)
- powiem ci że po cichu liczyłam że chociaż mnie pocałuje ale on nic
- wiesz nie chce naciska na ciebie po tej całej akcji ……………i na pewno będzie się starał żebyś mu znowu zaufała (Kai)
- skąd to wiesz ??
- tak myślę ja bym tak zrobił ale do końca nie wiem co siedzi mu w głowie (Kai)
- ty zawsze potrafisz pocieszyć
- w końcu od tego mnie masz (Kai)
- co za skromność …………….to co idziemy na śniadanie ??
- jasne (Kai)
W dobrych nastrojach zeszliśmy do jadalni, gdzie już cała reszta siedziała i o dziwo jadła w spokoju. Kitty się trochę wierciła ale nie ma co się jej dziwić w końcu idzie do zoo. Gdy już byliśmy najedzeni i wyszykowanie do wyjścia zatrzymał nas menager z naszą nową stylistką, Rika była nieco zmieszana ale po chwili już rozmawiała swobodnie. Wiec zaproponowałam w ramach lepszego poznania się by poszła z nami na wyprawę do zoo, zgodziła się więc ruszyliśmy. Oczywiście jak to bywa przed bramą okazało się że jesteśmy za wcześnie i musimy poczekać co Aoi skwitował głośnym nie zadowoleniem, ale w końcu się doczekał i kupił sobie jako pierwszy bilet i pognał oglądać swoich kuzynów jak to skwitował Uru, Kai zajął się Riką a reszta się rozeszła. Umówiliśmy się że w drodze powrotnej spotkamy się przy barami, oglądaliśmy sobie zwierzaki w trójkę aż tu nagle…………..
CDN
Przepraszam że dopiero teraz ale miałam mały przestój twórczy i brakowało czasu ale postaram się nadrobić braki w pisaniu pozdrawiam
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Święta
Coraz szybciej zbliżają się Święta i z tej właśnie okazji życzę wszystkim Wesołych świąt i wymarzonych prezentów pod choinką, oraz by wreszcie spadł śnieg.
A nowy odcinek postaram się dodać jakoś w święta bo chwilowo brak weny i czasu, pozdrawiam wszystkich
A nowy odcinek postaram się dodać jakoś w święta bo chwilowo brak weny i czasu, pozdrawiam wszystkich
środa, 23 listopada 2011
Odcinek 20
Odcinek 20
(…) o mało nie padli Aoi właśnie przekładał stopę nad głową Rukiego, a Reita ledwo się trzymał na jednej nodze w przysiadzie. Siedziałam wygodnie obok Kaia i z nie krytą radością obserwowałam trójkę na podłodze, no cóż jak to u nich bywa co dobre szybko się kończy i tak było i tym razem Reita padł na plecy ciągnąc Aoia za sobą a ten z wielkim hukiem padł na nie świadomego takiego obrotu spraw Rukiego. Oczywiście wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- nie macie się z kogo nabijać ?? (Reita)
- ale to było zabawne (Uruha)
- jak dla kogo (Reita)
- dla nas tak (Kai)
- złaś zemnie słoniu (Ruki)
- wcale ciężki nie jestem………….. chodź może ostatnio troszkę przytyłem ?? (Aoi)
- no to te dodatkowe kilo mnie dusi (Ruki)
- trzeba było tak od razu mówić (Aoi)
- idiota (Reita)
- Reita znowu zaczynasz ??
- przepraszam (Reita)
- tatusiu a kupisz mi słonia ?? (Kitty)
- nie, bo słonie są duże i grube no popatrz na wujka Aoia (Reita)
- ale wujek nie jest gruby (Kitty idąc do siebie do pokoju smutna )
- mądre dziecko (Aoi)
- ma po kim (Reita)
- że niby po tobie akurat (Aoi)
- a co ?? nie jestem mądry (Reita)
- w tym momencie akurat nie za błysnąłeś (Kai)
- o co chodzi ?? (Reita)
- o słonia Rei
- no przecież wyjaśniłem jej dlaczego (Reita)
- jakbyś pomyślał to byś się skapnął że chodzi o pluszowego słonia (Idąc do Kitty)
- oj chyba rzeczywiści nie błysłam …………..zaraz wracam (Reita )
- Kitty nie smuć się, a dlaczego chcesz słonia??
- bo tatuś mówi że przynosi szczęście (Kitty )
- aha, to jutro……….
- Kitty ja przepraszam ale nie zrozumiałem o ci chodziło ……………….proszę (Reita podając małej maskotkę )
- o jej jaki śliczny………… dziękuje (Kitty )
- co powiecie żeby jutro iść do zoo ?? (Reita )
- Rei właśnie wyjąłeś mi to z ust ………… co się stało słonko ??
- bo ja ………..jeszcze nigdy nie byłam w zoo ………………. i nie widziałam słonia na żywo ………….tylko w telewizji (Kitty ze spuszczoną główką )
- no to jutro zobaczysz słonia i inne zwierzęta …………a i mam nadzieje że pójdziesz z nami ?? (Reita)
- jasne dawno nie byłam w zoo
- a ja też mogę iść z wami ??? (Aoi )
- jasne
- zamkniemy go po drodze z małpami (Ruki )
- wypraszam sobie (Aoi )
- to idziemy wszyscy (Kai)
- pytałem się was ?? (Reita )
- daj spokój będzie fajnie
- tak, tak jak ostatnio (Reita)
- sorry ale ja z wami nie byłam w zoo tzn. z Aoiem byłam na pierwszej randce
- siedź cicho Reita (Ruki )
- Ruki mów !
- nic nie powiem (Ruki)
- ok. nie to nie …………szukaj sobie innego łóżka bo ja nie mam zamiaru się wynieść z waszego pokoju
- to jest szantaż (Ruki)
- nazwij sobie to jak chcesz …………Rei ??
- tak ?? (Reita)
- co się zdarzyło ostatnio w zoo ?? ………..pomijając fakt że nas śledziliście
- nic takiego …………………..no dobra wylądowaliśmy w klatce z małpami (Reita)
- jacy my ?? raczej ty i Uru (Ruki)
- tak a ty z Kaiem testowałeś cierpliwość strusi (Uruha)
- a to teraz wiem dlaczego nie pozwolono nam podejść do ogrodzenia
- bardzo zabawne ………….do dziś mam ślad na tyłku jak mnie dziobneł (Ruki)
- to była on a ty chciałeś buchnąć mu jajo (Kai)
- cicho mądralo idę się nastawić psychicznie na jutro (Ruki)
- Kai przejdziemy się ??
- jasne (Kai)
Zaraz jak Ruki wyszedł zrobiłam to samo z Kaiem udając się do hotelowego parku. Chciałam wyjaśnić parę spraw związanych z całym zdarzenie z Kimiko i nie tylko. Na zewnątrz zaczynało się ściemniać więc daleko nie szliśmy tylko przysiedliśmy na ławce naprzeciwko fontanny i zaczęliśmy rozmowę
- Kai ja chciałam cię przeprosić
- za co ?? (Kai )
- za to całe zamieszanie i za to że namawiałam cię na to byś dał jej szanse
- nie musisz przepraszać wszystkim zamydliła oczy (Kai)
- w sumie tak …………ale było mi ciężko że cię zawiodłam
- ej ty mnie nigdy nie zawodzisz i przestań się martwić ja dam sobie radę (Kai)
- ja wiem
- zacytuje ciebie widocznie to nie była ta (Kai)
- ja tak powiedziałam ??
- jasne …………..jak przeszło ci wściekanie się na Aoia (Kai)
- a wtedy to było
- i co udało ci się znaleźć innego, to ja znajdę inną (Kai)
- tak, tylko że my z Reitą nie jesteśmy razem
- e tam to tylko kwestia czasu …………….jakby nie patrzeć śpicie ze sobą i macie dziecko (Kai)
- jak już to on ma dziecko a ja śpię w waszym pokoju
- nie chcę cię martwić ale Ruki raczej nie odda ci już swojego łóżka zważając na fakt iż wypłynęła sprawa z zoo (Kai)
- to fakt ……………………i co ja teraz zrobię ?? (Westchnęłam teatralnie)
- pójdziesz grzecznie spać do Reity (Kai)
- o tu jesteś ( Menager )
- tak a co się stało ??
- nic tylko znalazłem odpowiednią osobę na miejsce Kimiko (Menager)
- aha ……………..ale tak szybko ?? (Kai)
- no wsunie to wy się już znacie ……………a jutro Mako pokarzesz jej co i jak (Menager)
- ale my jutro mamy wolne i………………..
- i idziemy do zoo (Kai)
- o matko …………..przynajmniej wiem żeby nie wyłączyć telefonu (Menager)
- no proszę wszyscy wiedzieli tylko nie ja i Aoi
- tak jakoś wyszło ………………..ale wracają do nowej stylistki jak to ją znamy ?? (Kai)
- to Rika (Menager)
- nie kojarzę (Kai)
- a ja tak to on maluje Alice Nine i była z Torą
- tak, ale się rozstali, a ona zrezygnowała z współpracy z nimi (Menager)
- i dołączy do nas
- tak, jutro rano ma się zjawić w hotelu i was poznać …………….to ja uciekam(Menager)
- to na razie …………….nie wiem nawet jak wygląd (Kai)
- jutro się przekonasz ale jest dość fajna z tego co słyszałam ………….ale ja się zbieram po swoje rzeczy pa
- pa i powodzenia (Kai)
- eeeeeeeeeeeee w czym ??
- w niczym leć do basisty (Kai)
- wole ciebie ale dobra idę
Udałam się w kierunku wejścia a następnie windą na piętro do pokoju chłopaków. W środku był tylko Ruki więc rzuciłam że zabieram swoje rzeczy i pożyczyłam dobranoc. Na korytarzu minęłam Aoia z wielkim bananem na twarzy i w ręce, weszłam do pokoju basisty i teraz i mojego, w środku było ciemno ale nie chciałam świecić światła ale z pokoju obok dochodził głos basisty więc udałam się tam by sprawdzić co robią i prawie nie padłam Kitty już leżał przebrana w piżamkę i z kotem a na łóżku siedział Reita z ……………………………….
CDN
(…) o mało nie padli Aoi właśnie przekładał stopę nad głową Rukiego, a Reita ledwo się trzymał na jednej nodze w przysiadzie. Siedziałam wygodnie obok Kaia i z nie krytą radością obserwowałam trójkę na podłodze, no cóż jak to u nich bywa co dobre szybko się kończy i tak było i tym razem Reita padł na plecy ciągnąc Aoia za sobą a ten z wielkim hukiem padł na nie świadomego takiego obrotu spraw Rukiego. Oczywiście wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- nie macie się z kogo nabijać ?? (Reita)
- ale to było zabawne (Uruha)
- jak dla kogo (Reita)
- dla nas tak (Kai)
- złaś zemnie słoniu (Ruki)
- wcale ciężki nie jestem………….. chodź może ostatnio troszkę przytyłem ?? (Aoi)
- no to te dodatkowe kilo mnie dusi (Ruki)
- trzeba było tak od razu mówić (Aoi)
- idiota (Reita)
- Reita znowu zaczynasz ??
- przepraszam (Reita)
- tatusiu a kupisz mi słonia ?? (Kitty)
- nie, bo słonie są duże i grube no popatrz na wujka Aoia (Reita)
- ale wujek nie jest gruby (Kitty idąc do siebie do pokoju smutna )
- mądre dziecko (Aoi)
- ma po kim (Reita)
- że niby po tobie akurat (Aoi)
- a co ?? nie jestem mądry (Reita)
- w tym momencie akurat nie za błysnąłeś (Kai)
- o co chodzi ?? (Reita)
- o słonia Rei
- no przecież wyjaśniłem jej dlaczego (Reita)
- jakbyś pomyślał to byś się skapnął że chodzi o pluszowego słonia (Idąc do Kitty)
- oj chyba rzeczywiści nie błysłam …………..zaraz wracam (Reita )
- Kitty nie smuć się, a dlaczego chcesz słonia??
- bo tatuś mówi że przynosi szczęście (Kitty )
- aha, to jutro……….
- Kitty ja przepraszam ale nie zrozumiałem o ci chodziło ……………….proszę (Reita podając małej maskotkę )
- o jej jaki śliczny………… dziękuje (Kitty )
- co powiecie żeby jutro iść do zoo ?? (Reita )
- Rei właśnie wyjąłeś mi to z ust ………… co się stało słonko ??
- bo ja ………..jeszcze nigdy nie byłam w zoo ………………. i nie widziałam słonia na żywo ………….tylko w telewizji (Kitty ze spuszczoną główką )
- no to jutro zobaczysz słonia i inne zwierzęta …………a i mam nadzieje że pójdziesz z nami ?? (Reita)
- jasne dawno nie byłam w zoo
- a ja też mogę iść z wami ??? (Aoi )
- jasne
- zamkniemy go po drodze z małpami (Ruki )
- wypraszam sobie (Aoi )
- to idziemy wszyscy (Kai)
- pytałem się was ?? (Reita )
- daj spokój będzie fajnie
- tak, tak jak ostatnio (Reita)
- sorry ale ja z wami nie byłam w zoo tzn. z Aoiem byłam na pierwszej randce
- siedź cicho Reita (Ruki )
- Ruki mów !
- nic nie powiem (Ruki)
- ok. nie to nie …………szukaj sobie innego łóżka bo ja nie mam zamiaru się wynieść z waszego pokoju
- to jest szantaż (Ruki)
- nazwij sobie to jak chcesz …………Rei ??
- tak ?? (Reita)
- co się zdarzyło ostatnio w zoo ?? ………..pomijając fakt że nas śledziliście
- nic takiego …………………..no dobra wylądowaliśmy w klatce z małpami (Reita)
- jacy my ?? raczej ty i Uru (Ruki)
- tak a ty z Kaiem testowałeś cierpliwość strusi (Uruha)
- a to teraz wiem dlaczego nie pozwolono nam podejść do ogrodzenia
- bardzo zabawne ………….do dziś mam ślad na tyłku jak mnie dziobneł (Ruki)
- to była on a ty chciałeś buchnąć mu jajo (Kai)
- cicho mądralo idę się nastawić psychicznie na jutro (Ruki)
- Kai przejdziemy się ??
- jasne (Kai)
Zaraz jak Ruki wyszedł zrobiłam to samo z Kaiem udając się do hotelowego parku. Chciałam wyjaśnić parę spraw związanych z całym zdarzenie z Kimiko i nie tylko. Na zewnątrz zaczynało się ściemniać więc daleko nie szliśmy tylko przysiedliśmy na ławce naprzeciwko fontanny i zaczęliśmy rozmowę
- Kai ja chciałam cię przeprosić
- za co ?? (Kai )
- za to całe zamieszanie i za to że namawiałam cię na to byś dał jej szanse
- nie musisz przepraszać wszystkim zamydliła oczy (Kai)
- w sumie tak …………ale było mi ciężko że cię zawiodłam
- ej ty mnie nigdy nie zawodzisz i przestań się martwić ja dam sobie radę (Kai)
- ja wiem
- zacytuje ciebie widocznie to nie była ta (Kai)
- ja tak powiedziałam ??
- jasne …………..jak przeszło ci wściekanie się na Aoia (Kai)
- a wtedy to było
- i co udało ci się znaleźć innego, to ja znajdę inną (Kai)
- tak, tylko że my z Reitą nie jesteśmy razem
- e tam to tylko kwestia czasu …………….jakby nie patrzeć śpicie ze sobą i macie dziecko (Kai)
- jak już to on ma dziecko a ja śpię w waszym pokoju
- nie chcę cię martwić ale Ruki raczej nie odda ci już swojego łóżka zważając na fakt iż wypłynęła sprawa z zoo (Kai)
- to fakt ……………………i co ja teraz zrobię ?? (Westchnęłam teatralnie)
- pójdziesz grzecznie spać do Reity (Kai)
- o tu jesteś ( Menager )
- tak a co się stało ??
- nic tylko znalazłem odpowiednią osobę na miejsce Kimiko (Menager)
- aha ……………..ale tak szybko ?? (Kai)
- no wsunie to wy się już znacie ……………a jutro Mako pokarzesz jej co i jak (Menager)
- ale my jutro mamy wolne i………………..
- i idziemy do zoo (Kai)
- o matko …………..przynajmniej wiem żeby nie wyłączyć telefonu (Menager)
- no proszę wszyscy wiedzieli tylko nie ja i Aoi
- tak jakoś wyszło ………………..ale wracają do nowej stylistki jak to ją znamy ?? (Kai)
- to Rika (Menager)
- nie kojarzę (Kai)
- a ja tak to on maluje Alice Nine i była z Torą
- tak, ale się rozstali, a ona zrezygnowała z współpracy z nimi (Menager)
- i dołączy do nas
- tak, jutro rano ma się zjawić w hotelu i was poznać …………….to ja uciekam(Menager)
- to na razie …………….nie wiem nawet jak wygląd (Kai)
- jutro się przekonasz ale jest dość fajna z tego co słyszałam ………….ale ja się zbieram po swoje rzeczy pa
- pa i powodzenia (Kai)
- eeeeeeeeeeeee w czym ??
- w niczym leć do basisty (Kai)
- wole ciebie ale dobra idę
Udałam się w kierunku wejścia a następnie windą na piętro do pokoju chłopaków. W środku był tylko Ruki więc rzuciłam że zabieram swoje rzeczy i pożyczyłam dobranoc. Na korytarzu minęłam Aoia z wielkim bananem na twarzy i w ręce, weszłam do pokoju basisty i teraz i mojego, w środku było ciemno ale nie chciałam świecić światła ale z pokoju obok dochodził głos basisty więc udałam się tam by sprawdzić co robią i prawie nie padłam Kitty już leżał przebrana w piżamkę i z kotem a na łóżku siedział Reita z ……………………………….
CDN
niedziela, 23 października 2011
Odcinek 19
Odcinek 19
(…) podszedł do mnie basista i przytulił się do moich pleców czym mnie zdziwił ale czego ja się dziwie on nie ma wątpliwości co do swoich uczuć to ja je mam odkąd wiem o Kitty a teraz jeszcze ten jego pocałunek z Kimiko. Musze sobie to poukładać na spokojnie.
- wiem że nie wybaczysz mi tak szybko ale ja będę się starał byś mi wybaczyła i zaufała na nowo (Reita )
- dzięki że mnie rozumiesz ale ja nic nie zdążyłam powiedzieć
- nie musiałaś wyczułem jak zesztywniałaś jak cię objąłem (Reita)
- a ja już myślałam że czytasz w myślach
- chciałbym ale nie potrafię ……….. chce ci wszystko wytłumaczyć (Reita)
- nie musisz słyszałam wszystko i nie tylko ja
- ale to ona mnie pocałowała pierwsza (Reita)
- to już jest nie ważne, nie spodziewałam się po niej tyle złego
- pewnie nikt się tego nie spodziewał (Reita)
- Rei powiedz mi co naprawdę do mnie czujesz ??
- Kocham cię i obiecuje że już nigdy nie skrzywdzę (Reita)
- nie obiecuj tylko tak rób żebym nie cierpiała ale muszę sobie wszystko przemyśleć na spokojnie
- dobrze, dam ci tyle czasu ile zechcesz i uszanuje każdą twoja decyzje (Reita)
- ma prośbę porozmawiaj z Kitty
- o czym ?? (Reita)
- ona myśli że się na nią gniewasz że uciekła
- jasne pogadam z nią ……………..to co idziemy do reszty ?? (Reita)
- tak mogę się założyć że stoją pod drzwiami i nas podsłuchują (otworzyłam drzwi)
- Ruki nie rób hałasu bo nic nie słyszę (Aoi)
- przesuń się wiercić bo mi zasłaniasz (Ruki)
- a co ty chcesz zobaczyć??
- czy aby basista nie próbuje cię wykorzystać (Ruki)
- R-uki, R-uki!!!!!!! (Aoi ze strachem w głosie )
- nie drzyj się bo nas usłyszą (Ruki a Kai pod ścianą dławił się śmiechem )
- a nie mówiłam że podsłuchują
- zwracam honor (Reita)
- a hah już sobie pogadaliście (Ruki)
- tak, a ty co robiłeś ??
- właśnie szedłem do siebie (Ruki)
- Ruki !!!!!!!!! takie kity to wciskaj rodzicom a nie mi
- przepraszamy (Ruki z Aoiem )
- jak dzieci
Kai w tym czasie przepraszał dyrektora hotelu za swoje zachowanie. A Kitty w raz Uru i Ami chodzili sobie po parku.
- wujku? (Kitty)
- tak ? (Uruha)
- kiedy pójdziemy na lody ?? (Kitty)
- zaraz (Uruha)
- mówiłeś tak pięć minut temu ………….a mnie już bolą nóżki (Kitty)
- właśnie obiecałeś nam lody (Ami)
- ah baby (Uruha)
- słucham ?? (Ami)
- nie nic idziemy …………….. o tam jest lodziarnia (Uruha kierując się w kierunku lodziarni)
- jakie chcesz ?? (Ami do Kitty wchodząc do lodziarni)
- duże ciociu (Kitty )
- a jaki smak ?? (Uruha)
- ten ……….ten ………….ten …………….i może jeszcze ten i ten (Kitty)
- a brzuszek cię nie będzie bolał ?? (Uruha)
- nie a dlaczemu ?? (Kitty)
- tak się tylko pytam (Uruha płacąc z zamówienie i idąc w kierunku stolika)
- wujku a kiedy tobie i cioci bocian przyniesie dziecko ?? (Kitty)
- a dlaczego pytasz ?? (Ami)
- bo mi samej się nudzi (Kitty)
- wiesz jeszcze nie napisaliśmy listu do bociana (Uruha)
- ale do bociana się nie pisze listów ……………taki duży a nie wie (Kitty)
- to co się robi ?? bo wiesz wujek jest zacofany (Ami)
- no jak to co piecze się ciasteczka i wiesza na klamce od okna by bocian wiedział gdzie ma przynieś dziecko (Kitty)
- jakbym słuchał Aoia (Uruha mrucząc pod nosem )
- cicho bądź to tylko dziecko (Ami)
- spokojnie …………ale jak panie zjadły to wracamy do hotelu (Uruha)
- ale już ?? (Kitty)
- tak bo potem mamy próbę (Druha)
- aha no cóż takie życie (Kitty )
Mała założyła okulary przeciw słoneczne Ami na nos i kierowała się do wyjścia, a dwójka dorosłych rozbawiona wyszła zaraz za nią i łapiąc ją za rączki kierowali się do miejsca ich tymczasowego zamieszkanie. Na miejscu udali się do pokoju Reity by odprowadzić małą, ale gdy tylko otworzyli drzwi o mało nie padli …………….
CDN
P.S. Przepraszam że taki krótki ale chwilowo na nic dłuższego nie mam pomysłu
(…) podszedł do mnie basista i przytulił się do moich pleców czym mnie zdziwił ale czego ja się dziwie on nie ma wątpliwości co do swoich uczuć to ja je mam odkąd wiem o Kitty a teraz jeszcze ten jego pocałunek z Kimiko. Musze sobie to poukładać na spokojnie.
- wiem że nie wybaczysz mi tak szybko ale ja będę się starał byś mi wybaczyła i zaufała na nowo (Reita )
- dzięki że mnie rozumiesz ale ja nic nie zdążyłam powiedzieć
- nie musiałaś wyczułem jak zesztywniałaś jak cię objąłem (Reita)
- a ja już myślałam że czytasz w myślach
- chciałbym ale nie potrafię ……….. chce ci wszystko wytłumaczyć (Reita)
- nie musisz słyszałam wszystko i nie tylko ja
- ale to ona mnie pocałowała pierwsza (Reita)
- to już jest nie ważne, nie spodziewałam się po niej tyle złego
- pewnie nikt się tego nie spodziewał (Reita)
- Rei powiedz mi co naprawdę do mnie czujesz ??
- Kocham cię i obiecuje że już nigdy nie skrzywdzę (Reita)
- nie obiecuj tylko tak rób żebym nie cierpiała ale muszę sobie wszystko przemyśleć na spokojnie
- dobrze, dam ci tyle czasu ile zechcesz i uszanuje każdą twoja decyzje (Reita)
- ma prośbę porozmawiaj z Kitty
- o czym ?? (Reita)
- ona myśli że się na nią gniewasz że uciekła
- jasne pogadam z nią ……………..to co idziemy do reszty ?? (Reita)
- tak mogę się założyć że stoją pod drzwiami i nas podsłuchują (otworzyłam drzwi)
- Ruki nie rób hałasu bo nic nie słyszę (Aoi)
- przesuń się wiercić bo mi zasłaniasz (Ruki)
- a co ty chcesz zobaczyć??
- czy aby basista nie próbuje cię wykorzystać (Ruki)
- R-uki, R-uki!!!!!!! (Aoi ze strachem w głosie )
- nie drzyj się bo nas usłyszą (Ruki a Kai pod ścianą dławił się śmiechem )
- a nie mówiłam że podsłuchują
- zwracam honor (Reita)
- a hah już sobie pogadaliście (Ruki)
- tak, a ty co robiłeś ??
- właśnie szedłem do siebie (Ruki)
- Ruki !!!!!!!!! takie kity to wciskaj rodzicom a nie mi
- przepraszamy (Ruki z Aoiem )
- jak dzieci
Kai w tym czasie przepraszał dyrektora hotelu za swoje zachowanie. A Kitty w raz Uru i Ami chodzili sobie po parku.
- wujku? (Kitty)
- tak ? (Uruha)
- kiedy pójdziemy na lody ?? (Kitty)
- zaraz (Uruha)
- mówiłeś tak pięć minut temu ………….a mnie już bolą nóżki (Kitty)
- właśnie obiecałeś nam lody (Ami)
- ah baby (Uruha)
- słucham ?? (Ami)
- nie nic idziemy …………….. o tam jest lodziarnia (Uruha kierując się w kierunku lodziarni)
- jakie chcesz ?? (Ami do Kitty wchodząc do lodziarni)
- duże ciociu (Kitty )
- a jaki smak ?? (Uruha)
- ten ……….ten ………….ten …………….i może jeszcze ten i ten (Kitty)
- a brzuszek cię nie będzie bolał ?? (Uruha)
- nie a dlaczemu ?? (Kitty)
- tak się tylko pytam (Uruha płacąc z zamówienie i idąc w kierunku stolika)
- wujku a kiedy tobie i cioci bocian przyniesie dziecko ?? (Kitty)
- a dlaczego pytasz ?? (Ami)
- bo mi samej się nudzi (Kitty)
- wiesz jeszcze nie napisaliśmy listu do bociana (Uruha)
- ale do bociana się nie pisze listów ……………taki duży a nie wie (Kitty)
- to co się robi ?? bo wiesz wujek jest zacofany (Ami)
- no jak to co piecze się ciasteczka i wiesza na klamce od okna by bocian wiedział gdzie ma przynieś dziecko (Kitty)
- jakbym słuchał Aoia (Uruha mrucząc pod nosem )
- cicho bądź to tylko dziecko (Ami)
- spokojnie …………ale jak panie zjadły to wracamy do hotelu (Uruha)
- ale już ?? (Kitty)
- tak bo potem mamy próbę (Druha)
- aha no cóż takie życie (Kitty )
Mała założyła okulary przeciw słoneczne Ami na nos i kierowała się do wyjścia, a dwójka dorosłych rozbawiona wyszła zaraz za nią i łapiąc ją za rączki kierowali się do miejsca ich tymczasowego zamieszkanie. Na miejscu udali się do pokoju Reity by odprowadzić małą, ale gdy tylko otworzyli drzwi o mało nie padli …………….
CDN
P.S. Przepraszam że taki krótki ale chwilowo na nic dłuższego nie mam pomysłu
sobota, 1 października 2011
Odcinek 18
Odcinek 18
(…) trzy pokoje dalej mała dziewczynka przyglądała i przysłuchiwała się rozmowie swego taty z ciocią Kimiko. Z ich zachowania wywnioskowała że tak do końca jak ją basista zapewniał że woli Mako nie wynikało bo zdążyła zauważyć że kobiety którą pokochała jak matkę nie było w pokoju a Reita był wściekły na siebie ale jeszcze bardziej na Kimiko. Gdy stwierdziła że ma zamiar sprawdzić czy śpi wskoczyła do łóżka i udawała że śpi. Odczekała aż basista zaśnie i udała się do pokoju w którym przypuszczała zastać Mako i zapukała cicho do drzwi po chwili otworzył je zaspany Ruki
- eno ……….Króliczek wielkanocny z pluszowym kotem pod pachą ? to już? ………….ale ja nie zamawiałem kota, a może ? (Ruki drapiąc się po głowie )
- wujku to ja (Kitty)
- i naddatek gada …………….o Kitty co ty tu robisz ?? (Ruki)
- ja do cioci (Kitty)
- aha no dobra to ją budzimy (Ruki)
- hmmmmmmmmmmm co się dzieje ??
- masz gościa (Ruki)
- Kitty co się stało ??
- tatuś mnie oszukał i mnie nie kocha no i nie będziesz moją mamusią (Kitty płacząc )
- spokojnie kochanie, tatuś cię kocha
- ale ciebie nie (Kitty)
- widzisz tak czasem bywa twój tatuś wybrał sobie inną panią na twoją mamę
- ale ja chcę ciebie (Kitty)
- no już dobrze ja zawsze będę twoją ciocią do której będziesz mogła przyjść się przytulić i porozmawiać a teraz już nie płacz bo wujciowie chcą się wyspać
- dobrze a mogę zostać ?? (Kitty)
- tak (ktoś akurat zapukał )
- nie no teraz kto mama królik z koszykiem jajek ?? (Ruki)
- eeeeeeeeeeeeeeeeee (razem z Kitty)
- a nie to tata idiota (Ruki)
- jest Kitty?? (Reita)
- tak ale wątpię że wróci z tobą do pokoju (Ruki)
- pozwól że ja to ocenię (Reita)
- jak chcesz (Ruki idąc w kierunku swego fotela )
- Kitty chodź idziemy spać (Reita)
- nie ja zostaję z ciocią ona przynajmniej nie kłamie (Kitty)
- daj jej spokój jest zła bo się zawiodła na tobie …………niech dziś przenocuje tu a jutro wróci do ciebie
- no dobrze, ale przynajmniej wiem że nic jej nie jest ………..pogadamy ?? (Reita)
- nie mamy o czym a teraz wybacz ale jestem zmęczona
- jasne………….dobranoc (Reita )
- dobranoc
Reita wyszedł a ja położyłam się koło małej, a ona się w mnie wtuliła i momentalnie obie zasnęłyśmy. Rano obudził mnie diabelsko wyjąca komórka Aoia ustawiona na budzenie, a pochwali przekleństwo Rukiego gdzieś z głębi pokoju i małe czekoladowe oczka spoglądające na mnie. Wstałam nie wyspana, szybko zrobiłam poranną toaletę i postanowiłam obudzić Kaia który nadal smacznie spał, tak jak przypuszczałam miał w uszach stopery. Więc szturchnęłam go lekko i nic, potem troszkę mocniej ta sam reakcja więc zastosował stary chwyt z obozu sportowego czyli kopniaka w zada i co podziałało.
- co gdzie ja jestem ?? (Kai zbierając się z podłogi )
- w domku babci (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyyyyy ?? (Kai)
- nie ważne wstawaj
- już, już a spieszy się nam gdzieś ?? (Kai)
- na śniadanie (Aoi)
- Ruki co ty taki cichy ??
- nie wyspałem się ………….bo króliki mnie nawiedzały ??(Ruki)
- yyyyyyyy nie rozumiem ?? (Kai)
- bredzi
- a wy mówicie że ja jestem dziwny a tu proszę (Aoi)
- ty to czasem przechodzisz samego siebie (Kai)
- fajnie się gada ale ja idę odprowadzić Kitty
- jasne spotkamy się na dole (Ruki)
- mhy
- ciociu a tata będzie na mnie zły ?? (Kitty już na korytarzu )
- nie, bo doskonale wie że to jego wina
- aha (Kitty)
- możemy pogadać?? (Kimiko w drzwiach od pokoju basisty)
- niby o czym co ?? z chrzaniłaś to co między mną a Mako było (Reita)
- nie chciałam ale tak wyszło (Kimiko)
- tak wyszło ?? o co ci chodzi ?? (Reita)
- po prostu mam dość ……………..że ona dostaje wszystko (Kimiko)
- i to jest powód do tego by ranić ? (Reita)
- posłuchaj, najpierw zaczęła kręcić z Aoie teraz z tobą (Kimiko)
- podobała się mu i mnie się podoba (Reita)
- właśnie ale to mnie pierwszej się podobał Aoi a gdy zaczęli chodzić starałam przejść do porządku dziennego i się udało, ale teraz nie wytrzymałam (Kimiko)
- czyli że ja też ci się podobam ?? a co z Kaiem ?? (Reita)
- tak, a Kai to tylko ściema (Kimkio)
- większej suki nie widziałem (Reita)
- ekhm …………..przyprowadziłam Kitty
- dzięki możemy pogadać ?? (Reita)
- nie musze to przemyśleć
- jasne …………… chodź szkrabie ubierzemy i pójdziemy na śniadanie (Reita)
Wyminęłam Kimiko i udałam się do windy, o dziwo była puszta więc miałam chwile dla siebie. Miałam mętlik w głowie i w cale nie pomogło to co usłyszałam. Najbardziej bolało że pograła uczuciami Kaia a tak naprawdę zależało jej na Reicie. Z rozmyślań wyrwały mnie rozsuwanie drzwi windy i zbolała mina Aoia.
- co się stało ??
- nie mogłem tego powstrzymać (Aoi)
- czego ??
- Kai się wściekł (Aoi)
- o co ??
- gdy wyszłaś z mała poszedł za wami (Aoi)
- wiecie już ??
- tak, Kai wykrzyczał że Kimiko zrobiła szum z tobą i z nim a jej chodziło o Reite (Aoi)
- gdzie on jest ??
- poszedł do Kimoto ale najpierw trochę zdemolował jadalnie (Aoi)
- aha a gdzie Ruki??
- on z Uruhom i Ami poszli do Reity (Aoi)
- Kai!! dlaczego kazałeś mnie wyrzucić ?? (Kimkio)
- słuchaj zadufana w sobie gówniaro nie życzę sobie aby takie osoby jak ty robiły zamieszanie w moim zespole jasne!!! więc się spakuj i nie chcę cię więcej widzieć na oczy !!!! (Kai)
- ale Kai ?? (Kimiko)
- nie ma żadnego ale wypierdalaj !!!!!!!! (Kai)
- Kai??
- czego ?! (Kai)
- uspokój się ona zaraz sobie pójdzie
- chodź stary idziemy do reszty (Aoi)
- chyba musimy pogadać z Reitą (Kai patrząc wymownie na mnie )
- yyyyyyyyy co ??
- Mako !! (Kai i Aoi razem )
- no dobrze
- nie martw się będziemy obok (Kai)
- a potem my pogadamy
- dobrze (Kai już przed drzwiami pokoju Reity )
- hej i o to jesteśmy (Aoi)
- ciebie to nawet czuć (Uruha)
- to moje nowe perfumy ładne nie?? (Aoi)
- bez komentarza (Uruha)
- nie podobają się wam ?? dziewczyny przecież ładnie pachnę (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyy Aoi nie obraź się ale jak przejdziesz ulicą to z kanałów na pewno wyjdą myszy i nie wiadomo co jeszcze (Ami)
- o matko to ja lecę się wykapać (Aoi)
- tylko się nie utop (Reita)
- Reita !!!!!!!!!
- no co ?? przecież nic nie powiedziałem takiego (Reita)
- ale pomyślałeś
- dobra Gazetowa rodzinko my się zmywamy a wy sobie porozmawiajcie (Ruki)
- chodź Kitty pójdziemy na spacer z wujkiem Uru (Ami)
- tak a na lody pójdziemy ?? (Kitty)
- jasne (Uruha wychodząc z pokoju )
- my pogadamy później ale teraz cię przeprosić że ci o mało nie przywaliłem (Kai)
- miałeś prawo sam bym sobie przywalił wtedy (Reita)
- ale Ruki cię ubiegł
- Kai !! (Ruki)
- idę (Kai)
Gdy wszyscy wyszli zapadła niezręczna cisza i żadne nie wiedziało jak ją przerwać. Podeszłam do okna i wlepiałam wzrok w ruchliwą ulicę Tokio przy której stał hotel, nie postrzeżenie podszedł do mnie basista i …………………
CDN
P.S: następna notka pojawi się dopiero po połowie tego miesiąca ze względu na brak weny, która wyparowała po napisaniu połowy następnego odcinka.
Pozdrawiam
(…) trzy pokoje dalej mała dziewczynka przyglądała i przysłuchiwała się rozmowie swego taty z ciocią Kimiko. Z ich zachowania wywnioskowała że tak do końca jak ją basista zapewniał że woli Mako nie wynikało bo zdążyła zauważyć że kobiety którą pokochała jak matkę nie było w pokoju a Reita był wściekły na siebie ale jeszcze bardziej na Kimiko. Gdy stwierdziła że ma zamiar sprawdzić czy śpi wskoczyła do łóżka i udawała że śpi. Odczekała aż basista zaśnie i udała się do pokoju w którym przypuszczała zastać Mako i zapukała cicho do drzwi po chwili otworzył je zaspany Ruki
- eno ……….Króliczek wielkanocny z pluszowym kotem pod pachą ? to już? ………….ale ja nie zamawiałem kota, a może ? (Ruki drapiąc się po głowie )
- wujku to ja (Kitty)
- i naddatek gada …………….o Kitty co ty tu robisz ?? (Ruki)
- ja do cioci (Kitty)
- aha no dobra to ją budzimy (Ruki)
- hmmmmmmmmmmm co się dzieje ??
- masz gościa (Ruki)
- Kitty co się stało ??
- tatuś mnie oszukał i mnie nie kocha no i nie będziesz moją mamusią (Kitty płacząc )
- spokojnie kochanie, tatuś cię kocha
- ale ciebie nie (Kitty)
- widzisz tak czasem bywa twój tatuś wybrał sobie inną panią na twoją mamę
- ale ja chcę ciebie (Kitty)
- no już dobrze ja zawsze będę twoją ciocią do której będziesz mogła przyjść się przytulić i porozmawiać a teraz już nie płacz bo wujciowie chcą się wyspać
- dobrze a mogę zostać ?? (Kitty)
- tak (ktoś akurat zapukał )
- nie no teraz kto mama królik z koszykiem jajek ?? (Ruki)
- eeeeeeeeeeeeeeeeee (razem z Kitty)
- a nie to tata idiota (Ruki)
- jest Kitty?? (Reita)
- tak ale wątpię że wróci z tobą do pokoju (Ruki)
- pozwól że ja to ocenię (Reita)
- jak chcesz (Ruki idąc w kierunku swego fotela )
- Kitty chodź idziemy spać (Reita)
- nie ja zostaję z ciocią ona przynajmniej nie kłamie (Kitty)
- daj jej spokój jest zła bo się zawiodła na tobie …………niech dziś przenocuje tu a jutro wróci do ciebie
- no dobrze, ale przynajmniej wiem że nic jej nie jest ………..pogadamy ?? (Reita)
- nie mamy o czym a teraz wybacz ale jestem zmęczona
- jasne………….dobranoc (Reita )
- dobranoc
Reita wyszedł a ja położyłam się koło małej, a ona się w mnie wtuliła i momentalnie obie zasnęłyśmy. Rano obudził mnie diabelsko wyjąca komórka Aoia ustawiona na budzenie, a pochwali przekleństwo Rukiego gdzieś z głębi pokoju i małe czekoladowe oczka spoglądające na mnie. Wstałam nie wyspana, szybko zrobiłam poranną toaletę i postanowiłam obudzić Kaia który nadal smacznie spał, tak jak przypuszczałam miał w uszach stopery. Więc szturchnęłam go lekko i nic, potem troszkę mocniej ta sam reakcja więc zastosował stary chwyt z obozu sportowego czyli kopniaka w zada i co podziałało.
- co gdzie ja jestem ?? (Kai zbierając się z podłogi )
- w domku babci (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyyyyy ?? (Kai)
- nie ważne wstawaj
- już, już a spieszy się nam gdzieś ?? (Kai)
- na śniadanie (Aoi)
- Ruki co ty taki cichy ??
- nie wyspałem się ………….bo króliki mnie nawiedzały ??(Ruki)
- yyyyyyyy nie rozumiem ?? (Kai)
- bredzi
- a wy mówicie że ja jestem dziwny a tu proszę (Aoi)
- ty to czasem przechodzisz samego siebie (Kai)
- fajnie się gada ale ja idę odprowadzić Kitty
- jasne spotkamy się na dole (Ruki)
- mhy
- ciociu a tata będzie na mnie zły ?? (Kitty już na korytarzu )
- nie, bo doskonale wie że to jego wina
- aha (Kitty)
- możemy pogadać?? (Kimiko w drzwiach od pokoju basisty)
- niby o czym co ?? z chrzaniłaś to co między mną a Mako było (Reita)
- nie chciałam ale tak wyszło (Kimiko)
- tak wyszło ?? o co ci chodzi ?? (Reita)
- po prostu mam dość ……………..że ona dostaje wszystko (Kimiko)
- i to jest powód do tego by ranić ? (Reita)
- posłuchaj, najpierw zaczęła kręcić z Aoie teraz z tobą (Kimiko)
- podobała się mu i mnie się podoba (Reita)
- właśnie ale to mnie pierwszej się podobał Aoi a gdy zaczęli chodzić starałam przejść do porządku dziennego i się udało, ale teraz nie wytrzymałam (Kimiko)
- czyli że ja też ci się podobam ?? a co z Kaiem ?? (Reita)
- tak, a Kai to tylko ściema (Kimkio)
- większej suki nie widziałem (Reita)
- ekhm …………..przyprowadziłam Kitty
- dzięki możemy pogadać ?? (Reita)
- nie musze to przemyśleć
- jasne …………… chodź szkrabie ubierzemy i pójdziemy na śniadanie (Reita)
Wyminęłam Kimiko i udałam się do windy, o dziwo była puszta więc miałam chwile dla siebie. Miałam mętlik w głowie i w cale nie pomogło to co usłyszałam. Najbardziej bolało że pograła uczuciami Kaia a tak naprawdę zależało jej na Reicie. Z rozmyślań wyrwały mnie rozsuwanie drzwi windy i zbolała mina Aoia.
- co się stało ??
- nie mogłem tego powstrzymać (Aoi)
- czego ??
- Kai się wściekł (Aoi)
- o co ??
- gdy wyszłaś z mała poszedł za wami (Aoi)
- wiecie już ??
- tak, Kai wykrzyczał że Kimiko zrobiła szum z tobą i z nim a jej chodziło o Reite (Aoi)
- gdzie on jest ??
- poszedł do Kimoto ale najpierw trochę zdemolował jadalnie (Aoi)
- aha a gdzie Ruki??
- on z Uruhom i Ami poszli do Reity (Aoi)
- Kai!! dlaczego kazałeś mnie wyrzucić ?? (Kimkio)
- słuchaj zadufana w sobie gówniaro nie życzę sobie aby takie osoby jak ty robiły zamieszanie w moim zespole jasne!!! więc się spakuj i nie chcę cię więcej widzieć na oczy !!!! (Kai)
- ale Kai ?? (Kimiko)
- nie ma żadnego ale wypierdalaj !!!!!!!! (Kai)
- Kai??
- czego ?! (Kai)
- uspokój się ona zaraz sobie pójdzie
- chodź stary idziemy do reszty (Aoi)
- chyba musimy pogadać z Reitą (Kai patrząc wymownie na mnie )
- yyyyyyyyy co ??
- Mako !! (Kai i Aoi razem )
- no dobrze
- nie martw się będziemy obok (Kai)
- a potem my pogadamy
- dobrze (Kai już przed drzwiami pokoju Reity )
- hej i o to jesteśmy (Aoi)
- ciebie to nawet czuć (Uruha)
- to moje nowe perfumy ładne nie?? (Aoi)
- bez komentarza (Uruha)
- nie podobają się wam ?? dziewczyny przecież ładnie pachnę (Aoi)
- yyyyyyyyyyyyy Aoi nie obraź się ale jak przejdziesz ulicą to z kanałów na pewno wyjdą myszy i nie wiadomo co jeszcze (Ami)
- o matko to ja lecę się wykapać (Aoi)
- tylko się nie utop (Reita)
- Reita !!!!!!!!!
- no co ?? przecież nic nie powiedziałem takiego (Reita)
- ale pomyślałeś
- dobra Gazetowa rodzinko my się zmywamy a wy sobie porozmawiajcie (Ruki)
- chodź Kitty pójdziemy na spacer z wujkiem Uru (Ami)
- tak a na lody pójdziemy ?? (Kitty)
- jasne (Uruha wychodząc z pokoju )
- my pogadamy później ale teraz cię przeprosić że ci o mało nie przywaliłem (Kai)
- miałeś prawo sam bym sobie przywalił wtedy (Reita)
- ale Ruki cię ubiegł
- Kai !! (Ruki)
- idę (Kai)
Gdy wszyscy wyszli zapadła niezręczna cisza i żadne nie wiedziało jak ją przerwać. Podeszłam do okna i wlepiałam wzrok w ruchliwą ulicę Tokio przy której stał hotel, nie postrzeżenie podszedł do mnie basista i …………………
CDN
P.S: następna notka pojawi się dopiero po połowie tego miesiąca ze względu na brak weny, która wyparowała po napisaniu połowy następnego odcinka.
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















