wtorek, 12 czerwca 2012

Odcinek 25

Odcinek 25
(…) gdy Kitty zapytała czy znowu pokłóciłam się z Reitą, gdy zaprzeczyłam podeszła do mnie i wyszeptała do ucha czy znowu może mówić do mnie mamo. Zgodziłam się to tylko dziecko i akurat wszedł basista
- a wy co się tak tulicie bez mnie (Reita)
- a tak jakoś
- to chodź tatusiu do nas (Kitty )
- już co moje panie powiedzą na wspólny obiad (Reita)
- że może być ……………….a tobie lepiej ?
- że w sensie ??(Reita)
- już nie kipisz zazdrością
- a o to chodzi ……….już nie (Reita)
- Kai powinien iść na psychologie bo zdziałał cuda
- nie przesadzaj to nie jego zasługa ………………..po prostu ci ufam (Reita już w drodze do restauracji )
- a to coś nowego (Kitty)
- a ciebie co ugryzło skrzacie ?(Reita)
- nic, tylko mama ufa ci zawsze………………. nawet po tym co jej zrobiłeś potrafiła ci zaufać (Kitty)
- to nie chodzi o to że nie ufam Mako (Reita)
- to o co ? (Kitty)
- o to, iż nie potrafiłem uwierzyć, że mimo wszystko nadal chce mnie……..rozumiesz i kto cię nauczył takiego zachowania? (Reita)
- ty i wujciowie (Kitty)
- ja ?? ale ja nie ironizuje jak z kimś rozmawiam (Reita)
- wow! Co za słownictwo (Aoi)
- cicho …………….. rozmawiam z dzieckiem (Reita)
- ok. wiem jak mnie niecącą (Aoi)
- wracając do tematu czy słyszałaś że tak z kimś rozmawiałem ?(Reita)
- tak (Kitty )
- co ?? ……………….to na pewno nie ja (Reita)
- Rei ty ciągle tak z Aoiem i nie tylko ty bo Ruki i Uru też ……………………nie wiem czy to wasz sposób bycia czy przyzwyczajenie
- ale ………… (Reita)
- wiemy, wiemy ty tak nie mówisz (razem z Kitty siadając już do stolika)
- i ty też skrzacie przeciwko mnie ?(Reita)
- tak wyszło (Kitty)
Zaczęliśmy się śmiechem, z wypowiedzi małej. Obiad Minoł nam w miłej atmosferze. I wracając do pokoju uświadomiłam sobie, że zaczęłam te dwójkę traktować jak własną rodzinę, chodź byliśmy obcymi ludźmi to już teraz nie wyobrażam sobie bez nich reszty życia. W pokoju zaczęłam się już przygotowywać do spotkania z Sagą, chodź czułam palące spojrzenie basisty nic sobie z tego nie robiłam. Punktualnie o 15 Saga czekał na mnie w holu hotelowym. Poszliśmy do kawiarni niedaleko hotelu, gdy usiedliśmy i zamówiliśmy nasze kawy Saga zaczął rozmowę
- to znaczy że ty i Aoi już nie jesteście razem to rozumiem ale nie czaję o co się wściekał Reita (Saga)
- o sam fakt że się zgodziłam na kawę z tobą
- czyli że co ?? (Saga)
- no to że jesteśmy chyba ze sobą
- chyba ?? (Saga )
- no chyba bo mieliśmy mały kryzys podczas tej trasy już na samym początku ………..ale nie chcę wnikać w szczegóły
- nawet nie miałem zamiaru się zapytać ……………………czyli że to zazdrość (saga)
- tak
- to u niego nowość ……………no nie patrz tak na mnie (Saga)
- niby jak ?.............co chcesz przez to powiedzieć ?
- mniejsza o to ………………ale jeśli chodzi o drugie twoje pytanie , to zawsze dziewczyny były zazdrosne o Reite a nie on o panny z którymi bywał (Saga)
- aha ……..to ciekawe ………….. a to prawda co o tobie mówią ?
- a niby co mówią ?(Saga )
- no że jesteś podrywaczem
- wiesz jakbyś nie była z moim kumplem to kto wie……………..żartuje …………….. nie jestem podrywaczem zapytaj się kogo chcesz (Saga)
- wieże ci na słowo
- po prostu kobiety do mnie lgną (Saga)
- i przeważnie za to jak wyglądasz i co robisz, a nie za to jaki jesteś naprawdę
- trafiłaś w sedno (Saga )
- ha masie tą intuicję …………..ale tak poważnie to zaobserwowałam to na własnym bracie i chłopakach z zespołu
- to jesteś dobrym obserwatorem………………a jak tam Riki ? (Saga )
- stara się ………………a dobrze, na pełnych obrotach będzie pracować jutro ale jest ok. ………….. a jak przyjął to Tora że przeniosła się do nas ??
- normalnie, rozstali się w zgodzie po prostu stwierdzili że to co ich łączyło się wypaliło (Saga)
- to tak jak u mnie i Aoia ………………….przepraszam że zapytam, czy ty i ta dziewczyna macie dziecko ??
- że jak ??(Saga)
- Saga nie mów że nie wiesz skąd się biorą dzieci
- wiem, ale my nie mamy dziecka tzn. ja i ta dziewczyna ………………czemu pytasz ?? (Saga)
- bo z Aoiem poznała się w zoo jak wyciągnął czapkę małego chłopca na oko 2 latka ze stawu
- a to jej bratanek …………….dosłownie mnie przestraszyłaś (Saga)
- nie maiłam takiego zamiaru ………wiesz będę już wracać
- zrobiłem coś nie tak ?? (Saga)
- nie ależ skat, bardzo miło mi czas płynie z tobą……………….. ale już późno a jutro czeka mnie dużo pracy
- jasne ………….mnie z tobą również ………………….to co odprowadzę cię powrotem bo jeszcze by mnie zabili (Saga)
- nie pozwoliła bym na to (wyjmując portfel )
- mam nadzieję …………ja płacę (Saga)
- ok. jak tak nalegasz ……………ale ja następnym razem stawiam
- to znaczy że ??(Saga)
- że mam nadzieję że się jeszcze spotkamy
- z miłą chęcią ……………..idziemy (Saga)
- tak
Wychodząc z kawiarenki na zewnątrz robiło się już ciemno. Spacerkiem nie spiesząc się szliśmy w kierunku hotelu, wesoło rozmawiając o wszystkim i niczym. Pod hotelem pożegnaliśmy się i wymieniliśmy numerami telefonów by muc się umówić na następne spotkanie. Gdy Saga maił już odchodzić zbliżył się do mnie i……………………………
CDN

Przepraszam że tak długo ale nie miałam czasu pisać, najpierw kurs potem przymiarki, komunia i na końcu ślub ale już mam wolne teoretycznie ale na pewno więcej czasu na pisanie. Pozdrawiam i miłego czytania







niedziela, 22 kwietnia 2012

Odcinek 24

Odcinek 24
(…) podnosząc wzrok ujrzałam Sagę z nie zadowoloną miną, przeprosiłam szybko i chciałam go ominąć ale poczułam jak mnie łapie z nadgarstek i ciągnie do stolika. Gdy stanęliśmy naprzeciwko pary aż mnie zamurowało to co usłyszałam
- to teraz Aoi jesteśmy kwita (Saga )
- yyyyyyyyy co bo nie rozumiem (Aoi razem zemną )
- ty delikatnie mówiąc spotykasz się z moja dziewczyną a ja z twoją (Saga)
- tak na marginesie to już nie jesteśmy razem (Ina)
- to wy byliście czy tam jesteście razem ?? (Aoi)
- tak ale nic już nas nie łączy, ………….i spotykaj się z kim chcesz …………….a ty masz dziewczynę?? (Ina, saga w tym czasie ciągnąc mnie powrotem )
- nie (Aoi)
- czy ty możesz mnie wreszcie puścić (Już za drzwiami restauracji)
- a tak ………….. ty się nie wściekasz na niego o to że jest z inną ?? (Saga)
- niby o co ??
- no że cię zdradza………….i dlaczego on był tak dziwnie spokojny jak powiedziałem że jesteśmy razem ?? (Saga)
- może dla tego że już nie jesteśmy razem jakieś 3 lata
- ale się zbłaźniłem (Saga )
- no może troszkę
- przepraszam (Saga)
- nie ma za co
- to może dasz się zaprosić na kawę ?? (Saga)
- hmmmmm no sama nie wiem
- nigdzie nie idzie (Reita)
- znowu zaczynasz
- ale co ? (Reita)
- pokazywanie zazdrości …………….. i tak chętnie pójdę z tobą Saga na kawę
- co? ? (Reita)
- daj spokój ……………….przecież znacie się nie od dziś
- to wpadnę tak po 15:00 po ciebie i wszystko mi wytłumaczysz ………………na razie (Saga)
- pa ……………..a ty przestań się tak gapić
- czyli jak ?(Reita)
- jakby zabrał ci zabawkę
- no ale idziecie na kawę ……………………ale on jest podrywaczem (Reita)
- może nim być ………………ale ja kocham ciebie głuptasie
- serio ?? (Reita)
- tak serio, serio
- ja ciebie też (Reita)
Wróciliśmy w milczeniu do naszego pokoju, podłodze zahaczając o apartament Uru, by odebrać Kitty ale ich nie zastaliśmy. I tak też przekroczyliśmy próg pokoju, ja udałam się do łazienki a basista rozłożył na łóżku, gdy wyszłam Reita spał. Nałożyłam sobie słuchawki na uszy i zaczęłam słuchać muzyki. Długo sobie nie posłuchałam bo do pokoju wpadł Uruha z Kitty
- troszkę ciszej (Reita)
- uuuuuuuuuuu ile ty wczoraj wypiłeś ?? (Uruha)
- prawie nic ………………..nie wyspany jestem (Reita)
- no chyba że tak………………odstawiam ci tego małego rozrabiakę (Uruha puszczając mu oczko)
- wcale nie rozrabiałam byłam grzeczna ………………to wujek (Kitty)
- ja ?? (Uruha)
- tak ty ( Ami)
- a właśnie widzieliście może Kaia ??(Reita)
- siedzi na dole i czyta gazetę (Ami)
- dzięki ………………..zaraz wracam (Reita)
- a jemu co ?? (Uruha)
- to co zawsze
- zazdrość (Kitty)
- niby o co ?? (Uruha)
- raczej o kogo
- no to o kogo (Ami)
- o Sage, bo zaprosił mnie na kawę
- czy on już zdurniał do reszty (Uruha)
- mnie się pytasz ? ………………….nie mam pojęcia
Gdy my sobie rozmawialiśmy Reita poszukał Kai i z głupim wyrazem twarzy się do niego dosiadł. Co nie wywołało żadnej reakcji ze strony perkusisty, który przekartował gazetą na następną stronę.
- czy ty możesz zwrócić wreszcie na mnie uwagę ?(Reita)
- a co ty małe dziecko że potrzebujesz uwagi wszystkich dookoła(Kai)
- nie ale mam problem (Reita zabierając Kaiowi gazetę )
- no już mów co to za problem (Kai)
- Mako (Reita)
- stary najpierw trujesz nam wszystkim że się zakochałeś a teraz masz z nią problem (Kai)
- to nie chodzi że jej nie kocham czy coś w tym stylu (Reita)
- to o co ?? (Kai)
- o to że wychodzi dziś na kawę (Reita)
- to już nie może wyjść na kawę ? (Kai)
- no może ale z facetem (Reita)
- no i co z tego ………………zemną też wychodzi na kawę (Kai)
- ale ona idzie z Sagą ……………a on ją będzie podrywał (Reita)
- Rei czy ty upadłeś na głowę…………….. Saga to twój kumpel, a poza tym Mako ciebie wybrała i zrozum to wreszcie (Kai)
- ona powiedział mi to samo (Reita)
- no to uwierz jej i przestań być zazdrosny bo ją stracisz (Kai)
- postaram się i dzięki (Reita)
- nie mam za co (Kai)
Basista wracał do pokoju troszkę bardziej spokojny niż niego wychodził. Rozmowa za Kaiem nastawiła bo pozytywnie i postanowił mniej okazywać zazdrość. Ja przeglądałam ciuchy gdy Kitty zapytał ………………………..
CDN



sobota, 31 marca 2012

Odcinek 23

Odcinek 23

(…) nad mną pochylał się Aoi z rozpiętą koszulą, próbujący zapanować nad emocjami. O mało co abym się odkryła cała ale w porę się okryłam resztkami kołdry której nie zabrał mi basista.
- czego chcesz ??
- poczekam za drzwiami a ty się ubierz (Aoi)
- gdzie idziesz ?? (Reita)
- śpij zaraz wrócę (ubrana wyszłam przed pokój )
- chodź (Aoi)
- do kąt ty mnie wyciągasz o 6:00 rano
- musisz mi pomóc (Aoi)
- w czym znowu
- w tym żebym wyglądał jak człowiek (Aoi)
- przecież nim jesteś ……………….no ale dobra
- dzięki gwiazda (Aoi)
- nie dziękuj tylko mów o co dokładnie chodzi z twoim „wyglądaniem jak człowiek”
- no dziś mam iść na tą kawę z tą dziewczyną od tej czapki (Aoi)
- a o to chodzi …………..no ale co ja mam zmienić
- chce wyglądać normalnie a nie jak rockman (Aoi)
- powiem tak nie liczy się to co jest na zewnątrz tylko to co masz w środku …………..a tam jest super facet
- dzięki ……………ale nie chcę jej spłoszyć (Aoi)
- Aoi popatrz na mnie ale powiedz tak szczerze podoba ci się ta dziewczyna ??
- no chyba …………….i co ta koszula może zostać ?? (Aoi)
- tak tylko załóż po nią t-shirt i te brązowe spodnie i żadna się tobie nie oprze
- ty też ?? …………..a teraz ty (Aoi)
- może ……….co ja ??
- co wyście wczoraj z basistą robili ?? (Aoi)
- nie twój interes Yuu
- o wy nie grzeczni (Aoi śmiejąc się )
- dorośli jesteśmy
- ty tak ale co do Akiry mam wątpliwości (Aoi)
- eeeeeeeee mam ci pokazać dowód (Reita)
- a ty tu skąd ?? (Aoi)
- idę po twoim zapachu (Reita)
- wcale źle nie pachnę (Aoi)
- źle nie ale troszeczkę za mocno (Reita)
- serio ?? (Aoi)
- może troszeczkę
- dzięki Rei (Aoi biegnąc do łazienki)
- czy on mi właśnie podziękował ?(Reita)
- tak
Wyszliśmy z pokoju gitarzysty i udaliśmy się powrotem do naszego pokoju by jeszcze trochę wypocząć po interesującym wczorajszym wieczorze. Wierciłam się w łóżku w poszukiwaniu miejsca by znów zasnąć ale moją głowę zaprzątało co innego. Długo nie myśląc wstałam i udałam się do osoby z którą mogę porozmawiać wszystkim, i oto stoję przed pokoju z którego półgodziny temu wyszłam, cicho weszłam do ich pokoju i przysiadłam na łóżku perkusisty
- Kai ……………śpisz ??
- już nie a co się stało ?? (Kai)
- możemy pogadać ??
- jasne, a o czym ? (Kai)
- nie tu ……………chodźmy do parku
- ok. ………..tylko się ubiorę (Kai wchodząc do łazienki )
- jasne (zamyśliłam się i nawet nie zorientowałam że Kai już czeka )
- idziemy ?? (Kai)
- a tak jasne
- możesz chociaż zacząć o co chodzi (Kai)
- coś jest nie tak za mną
- niby co ?? (Kai)
- to że jestem zazdrosna
- kobieto to normalne ………………że jesteś zazdrosna o swojego faceta (Kai siadając na ławce koło mnie )
- ale tu nie chodzi o Reia
- yyyyyyyyyyyyyyyy ……………………..nie rozumiem (Kai)
- no bo dziś rano to znaczy przed jakąś godziną …………Aoi przyszedł do mojego pokoju …………żebym mu doradziła w co ma się ubrać na randkę
- no i co z tego że on wychodzi (Kai)
- no właśnie on się nad mną nachylił jak spałam
- nie rozumiem (Kai)
- a gdy otworzyłam oczy zobaczyłam jego w rozpiętej koszuli ……………i to głupio zabrzmi
- mów przecież nie gryzę (Kai)
- ale poczułam te ssanie gdzieś na dole w żołądku…………i jak poprosił bym mu pomogła się wyszykować to spotkanie to mnie coś zakuło
- powiedz tylko szczerzę czujesz do Reity ?? (Kai)
- przyniż czuje się bezpieczna i kochana …………………kocham go
- a do Aoia ?? (Kai)
- hmmmmmmm martwię się o niego jest lamnie kimś więcej niż przyjacielem ……………….kocham go jak brata
- i masz odpowiedź (Kai)
- jesteś wielki, kocham cię wiesz ??
- wiem ja ciebie też maleńka (Kai)
- przepraszam nie chciałam wam przeszkadzać (Riki)
- ale nie przeszkadzasz, ja już idę ……………….jeszcze raz dzięki Kai
- nie ma za co (Kai)
Udałam się w stronę hotelowej restauracji by za mówić śniadanie do pokoju dla siebie i basisty. Gdy tylko przekroczyłam próg w oczy rzucił mi się Aoi z ładną brunetką wesoło rozmawiających o czymś. Od razu się wycofałam by nie przeszkadzać i wpadłam na kogoś, podnosząc wzrok ujrzałam ……………..
CDN



piątek, 24 lutego 2012

Odcinek 22

Odcinek 22
(…) aż tu nagle przy stawku z dzikimi kaczkami widzimy z kromką chleba Aoi wabiącego biedną kaczuszkę, a z drugiej strony ogrodzenia Rukiego krzyczącego coś do niego. Musiałam zamrugać bo nie mogłam uwierzyć w to co widzę, ale żeby aż tak zdziecinnieć i nie wiedzieć że nie można dokarmiać zwierząt. Reita nie mógł powstrzymać śmiechu
- to nie jest śmieszne Rei
- przepraszam ale on tak komicznie to robi (Reita)
- tatuś ale ta fuj kaczka ma w dziobie czapkę jakiegoś dziecka (Kitty)
- co ?? (Reita)
- no widzisz………………Aoi chce ją odzyskać ……………..chodź
- po co ?? (Reita)
- co ci się znowu nie podoba co ??
- bo Aoi już taki super jest (Reita)
- ale ty zazdrosny
- wcale nie (Reita)
- a właśnie że tak i to widać tatusiu (Kitty)
- co ?? ja nic nie widzę (Reita)
- ale inni widzą ………..chodź Kitty
- co ja znowu nie tak zrobiłem ?? (Reita)
- głupi ty (starsza pani )
- kto ja ?? (Reita)
- tak ty młody człowieku (starsza pani)
- a to dlaczego ?? (Reita)
- przecież widać na kilometr że pewnie jeszcze dziś nie powiedziałeś tej młodej damie że ją kochasz ………… (starsza pani)
- i ją wreszcie pocałuj idioto (Kai )
- zgadzam się z panem ………….a zazdrością się nie okazuje miłości (starsza pani )
- ja wcale nie jestem zazdrosny ! (Reita)
- tak a ja nie noszę okularów (starsza pani )
- eeeeeeeeeeeeee (Reita)
- to taka metafora Rei (Kai)
- aha …………..to znaczy że widać po mnie zazdrość (Reita)
- i to bardzo …………..i radzę coś zmienić w swoim zachowaniu (Starsza pani oddalając się )
- mądra kobieta (Reita)
- ty naprawdę dziś coś słabo zaskakujesz (Kai)
- czemu ??(Reita)
- bo jak ci tłumaczyliśmy to ty nie wierzyłeś …………….o patrz Aoiowi się udało (Kai)
- no rzeczywiście coś tłumaczyliście ………………. to idziemy (Reita)
Kai jedynie westchnął i poszedł za basistą w kierunku gdzie stała już reszta zespołu i nawet ładna kobieta i małym chłopcem na rękach. Aoi w końcu odzyskał czapkę i oddał ją młodej matce, było widać że jest bardzo wdzięczna gitarzyście i umówiła się z nim na kawę. Oczywiście Aoi nie był by sobą i nie odmówił do czego skłaniał go Ruki. Reszta spaceru przebiegła już dość spokojnie tylko Reita szeptał coś Kitty a ta potakiwał z słodkim uśmieszkiem. Gdy dotarliśmy do hotelu basista wraz z dziewczynką zaszyli się w jej tymczasowym pokoju, a gdy już wyszli mała miał spakowany mały plecaczek i pod pachami kota i słonia.
- a ty gdzie się wybierasz??
- idę spać do wujka Uru i cioci Ami (Kitty)
- aha …………ale zaraz przecież możesz spać tu
- tak ale tatuś powiedział że chce zrobić tobie niespodziankę (Kitty)
- to chodź zaprowadzę cię do Uru …………….a wiesz co to za niespodzianka ??
- nie ……….a choć bym wiedziała to tak bym nie powiedziała (Kitty )
- kto cię tego nauczył cwaniaku
- wujcio (Kitty już pod drzwiami pokoju Ami )
- który ??
- Ruki (Kitty)
- o jesteście wskakuj mała ……….udanego wieczoru (Uruha)
- czy wy wszyscy wiecie co kombinuje basista tylko nie ja
- idź już …………nie karz mu czekać (Uruha wypychając mnie za drzwi)
- dzięki za informacje …………które mi i tak nic nie pomogły
Gdy znalazłam się powrotem pod drzwiami mojego pokoju miałam ochotę się wrócić i zapytać się Kai czy nie wie co kombinuje Reita, ale niestety nie zdążyłam bo drzwi się otworzyły i stanął w nich basista, a potem poczułam tylko jego usta i to jak unoszę się nad ziemią i trzask zamykanych się drzwi za nami a następnie jak ląduje na naszym łóżku i ciepło jego dłoni gdy zdejmował zemnie ubranie oraz przepełnione miłością i tęsknotą pocałunki składanie na każdym centymetrze mego nagiego ciała. Basista sprawił że poczułam się tego wieczoru jak w niebie i to nie raz. Przed zaśnięciem w zieliśmy wspólny prysznic bo potem wtulić się jego silne ramiona i odpłynąć w krainę snów. Rano obudziło mnie nie spodziewane wtargnięcie i zimne dłonie na odkrytych plecach, gdy podniosłam głowę o mało zawału nie dostałam nad mną pochylał się ……………..
CDN






No i wreszcie udało się skończyć ten rozdział, sorry że tak długo ale trochę zajęta byłam. Pozdrowienia dal wszystkich.

wtorek, 10 stycznia 2012

Odcinek 21

Odcinek 21
(…)siedział Reita z książką i czytał małej, a jej już się kleił oczka więc wycofałam się do sypialni zajmowanej przez nas, zapaliłam światło i stanęłam jak zamurowana. Pod oknem stał stolik z kolacją nakryty białym obrusem i posypany płatkami czerwonych róż. Gdy tak stałam wszedł Reita i stanął za mną a przed moimi oczami ukazała się krwisto czerwona róża
- Rei czy ty chcesz mnie zaciągnąć do łóżka ??
- co ?? nie no skądże znowu ………………….nie podoba ci się ?? (Reita )
- podoba i to bardzo…….ale zaskoczyłeś mnie
- cieszę się że ci się podoba (Reita)
- no to co siadamy ??
- oczywiście …………ta kolacja jest na przeprosiny (Reita)
- ale ty mnie już przepraszałeś i smacznego
- dziękuje i wzajemne …………wiem ale w ten sposób jest lepiej i bardziej romantycznie (Reita)
- nie spodziewałam się że z ciebie taki romantyk
- bo w sumie to nie do końca……………… (Reita bawiąc się serwetką )
- wiem, wiem i to mi się podoba w tobie (puszczając mu oczko )
- ty mi się podobasz (Reita)
- oj bo się zaczerwienię
- i tak będziesz słodka (Reita)
- oj ty mój bajerancie
- kto ja ?? no co ty (Reita z miną niewiniątka )
- i na dodatek skromny
- skromny to moje drugie imię (Reita)
- nie przesadzaj …………..i to zabrzmiało jakby naprzeciwko mnie siedział Aoi
- no jakby ci to powiedzieć ……………hmmmmm ………….dał mi lekcje z romantyzmu (Reita)
- hahahaaaaaaaaaaaaha ………………przepraszam i ty mu uniżyłeś że się na tym zna
- a co ??? ……………….nie zna się ?? (Reita)
- powiem ci tak …………..Aoiowi do romantyzmu dużo brakuje
- ale mówił tak przekonywująco (Reita)
- ile ty go znasz ??
- no z dobre 8 lat jak nie więcej (Reita )
- i ty jeszcze nie wiesz że Aoi nie jest, nigdy nie był i nie będzie romantykiem
- znowu zrobił mnie w balona (Reita)
- daj spokój jutro się z nim policzysz a teraz nie psujmy tej miłej atmosfery
- racja (Reita wracają do jedzenia)
Do końca kolacji nie odezwaliśmy się już ani słowem, co nam wcale nie przeszkadzało. Potem wzięłam kąpiel z bąbelkami i zadowolona wkradłam się na łóżko obok już śpiącego basisty. Następnego dnia rano obudziła nas skacząca po łóżku Kitty i pytając kiedy pójdziemy wreszcie do zoo. Po minie Reity można było wywnioskować że jeszcze do końca się nie wyspał, burknął tylko że po śniadaniu i wtulił się w moje plecy, na to mała wskoczyła pod kołdrę w celu dalszego snu. A tu trach drzwi się otwierają i staje w nich Aoi
- witam śpiochy (Aoi)
- spadaj (Reita)
- co za miłe powitanie kolego (Aoi)
- czego chcesz?? (Reita)
- jak to czego …………no przecież idziemy do zoo (Aoi)
- tak ale po śniadaniu wujek (Kitty)
- aha ………….to nie wiedziałem (Aoi)
- to już wiesz i spadaj (Reita)
- Rei ja wiem że się nie wyspałeś ale trochę milej i byś mógł posunąć swoje cztery litery Akira (Aoi)
- słucham?? Wypierdalaj z mojego pokoju (Reita)
- Reita !!!!!!!!!!!
- co ??? (Reita)
- pohamuj się ……………………….tu jest dziecko a poza tym coś mi obiecałeś
- przepraszam (Reita)
- to ja może pójdę sobie już (Aoi)
- stój prowokatorze
- że niby ja ?? (Aoi)
- nie rób z siebie idioty (Reita)
- Aoi ja wiem że żartowałeś prawda ale Rei rano ma stłumione poczucie humoru
- nie mam nic stłumionego …………..ała (Reita został kopnięty pod kołdrą )
- to były tylko żarty ……..przepraszam…………….. i widzimy się na śniadaniu (Aoi)
- no dobra przyjmuje przeprosiny i do zobaczenia (Reita)
Po wyjściu Aoia , Reita wraz z Kitty zasnęli na nowo a ja postanowiłam zrobić poranną toaletę. Gdy już byłam odświeżona uszykowałam rzeczy małej i wyszłam z pokoju udając się do pokoju chłopaków, po drodze spotkałam Rukiego i przekroczyłam próg ich oazy spokoju pomijając fakt że mieszka z nimi Aoi
- wstawaj śpiochu
- już nie śpię ……………..coś się stało ?? (Kai)
- czy coś musi się stać żebym mogła przyjść do ciebie ??
- nie ……….a jak tam wczorajszy wieczór z basistą ? (Kai )
- dobrze
- coś mało entuzjazmu w twoim głosie (Kai)
- nie ………… było miło Rei próbował być romantyczny
- to musiał być interesujący widok (Kai)
- daj spokój
- no co ? (Kai)
- posłuchał Aoia że ja lubię romantyków a ten mu udzielił paru lekcji
- Aoi romantyk a to ciekawe (Kai)
- i to bardzo
- ale coś jest nie tak prawda ? (Kai)
- tak jakby
- no mów co cię gryzie (Kai)
- powiem ci że po cichu liczyłam że chociaż mnie pocałuje ale on nic
- wiesz nie chce naciska na ciebie po tej całej akcji ……………i na pewno będzie się starał żebyś mu znowu zaufała (Kai)
- skąd to wiesz ??
- tak myślę ja bym tak zrobił ale do końca nie wiem co siedzi mu w głowie (Kai)
- ty zawsze potrafisz pocieszyć
- w końcu od tego mnie masz (Kai)
- co za skromność …………….to co idziemy na śniadanie ??
- jasne (Kai)
W dobrych nastrojach zeszliśmy do jadalni, gdzie już cała reszta siedziała i o dziwo jadła w spokoju. Kitty się trochę wierciła ale nie ma co się jej dziwić w końcu idzie do zoo. Gdy już byliśmy najedzeni i wyszykowanie do wyjścia zatrzymał nas menager z naszą nową stylistką, Rika była nieco zmieszana ale po chwili już rozmawiała swobodnie. Wiec zaproponowałam w ramach lepszego poznania się by poszła z nami na wyprawę do zoo, zgodziła się więc ruszyliśmy. Oczywiście jak to bywa przed bramą okazało się że jesteśmy za wcześnie i musimy poczekać co Aoi skwitował głośnym nie zadowoleniem, ale w końcu się doczekał i kupił sobie jako pierwszy bilet i pognał oglądać swoich kuzynów jak to skwitował Uru, Kai zajął się Riką a reszta się rozeszła. Umówiliśmy się że w drodze powrotnej spotkamy się przy barami, oglądaliśmy sobie zwierzaki w trójkę aż tu nagle…………..
CDN





Przepraszam że dopiero teraz ale miałam mały przestój twórczy i brakowało czasu ale postaram się nadrobić braki w pisaniu pozdrawiam

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Święta

Coraz szybciej zbliżają się Święta i z tej właśnie okazji życzę wszystkim Wesołych świąt i wymarzonych prezentów pod choinką, oraz by wreszcie spadł śnieg.

A nowy odcinek postaram się dodać jakoś w święta bo chwilowo brak weny i czasu, pozdrawiam wszystkich

środa, 23 listopada 2011

Odcinek 20

Odcinek 20
(…) o mało nie padli Aoi właśnie przekładał stopę nad głową Rukiego, a Reita ledwo się trzymał na jednej nodze w przysiadzie. Siedziałam wygodnie obok Kaia i z nie krytą radością obserwowałam trójkę na podłodze, no cóż jak to u nich bywa co dobre szybko się kończy i tak było i tym razem Reita padł na plecy ciągnąc Aoia za sobą a ten z wielkim hukiem padł na nie świadomego takiego obrotu spraw Rukiego. Oczywiście wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
- nie macie się z kogo nabijać ?? (Reita)
- ale to było zabawne (Uruha)
- jak dla kogo (Reita)
- dla nas tak (Kai)
- złaś zemnie słoniu (Ruki)
- wcale ciężki nie jestem………….. chodź może ostatnio troszkę przytyłem ?? (Aoi)
- no to te dodatkowe kilo mnie dusi (Ruki)
- trzeba było tak od razu mówić (Aoi)
- idiota (Reita)
- Reita znowu zaczynasz ??
- przepraszam (Reita)
- tatusiu a kupisz mi słonia ?? (Kitty)
- nie, bo słonie są duże i grube no popatrz na wujka Aoia (Reita)
- ale wujek nie jest gruby (Kitty idąc do siebie do pokoju smutna )
- mądre dziecko (Aoi)
- ma po kim (Reita)
- że niby po tobie akurat (Aoi)
- a co ?? nie jestem mądry (Reita)
- w tym momencie akurat nie za błysnąłeś (Kai)
- o co chodzi ?? (Reita)
- o słonia Rei
- no przecież wyjaśniłem jej dlaczego (Reita)
- jakbyś pomyślał to byś się skapnął że chodzi o pluszowego słonia (Idąc do Kitty)
- oj chyba rzeczywiści nie błysłam …………..zaraz wracam (Reita )
- Kitty nie smuć się, a dlaczego chcesz słonia??
- bo tatuś mówi że przynosi szczęście (Kitty )
- aha, to jutro……….
- Kitty ja przepraszam ale nie zrozumiałem o ci chodziło ……………….proszę (Reita podając małej maskotkę )
- o jej jaki śliczny………… dziękuje (Kitty )
- co powiecie żeby jutro iść do zoo ?? (Reita )
- Rei właśnie wyjąłeś mi to z ust ………… co się stało słonko ??
- bo ja ………..jeszcze nigdy nie byłam w zoo ………………. i nie widziałam słonia na żywo ………….tylko w telewizji (Kitty ze spuszczoną główką )
- no to jutro zobaczysz słonia i inne zwierzęta …………a i mam nadzieje że pójdziesz z nami ?? (Reita)
- jasne dawno nie byłam w zoo
- a ja też mogę iść z wami ??? (Aoi )
- jasne
- zamkniemy go po drodze z małpami (Ruki )
- wypraszam sobie (Aoi )
- to idziemy wszyscy (Kai)
- pytałem się was ?? (Reita )
- daj spokój będzie fajnie
- tak, tak jak ostatnio (Reita)
- sorry ale ja z wami nie byłam w zoo tzn. z Aoiem byłam na pierwszej randce
- siedź cicho Reita (Ruki )
- Ruki mów !
- nic nie powiem (Ruki)
- ok. nie to nie …………szukaj sobie innego łóżka bo ja nie mam zamiaru się wynieść z waszego pokoju
- to jest szantaż (Ruki)
- nazwij sobie to jak chcesz …………Rei ??
- tak ?? (Reita)
- co się zdarzyło ostatnio w zoo ?? ………..pomijając fakt że nas śledziliście
- nic takiego …………………..no dobra wylądowaliśmy w klatce z małpami (Reita)
- jacy my ?? raczej ty i Uru (Ruki)
- tak a ty z Kaiem testowałeś cierpliwość strusi (Uruha)
- a to teraz wiem dlaczego nie pozwolono nam podejść do ogrodzenia
- bardzo zabawne ………….do dziś mam ślad na tyłku jak mnie dziobneł (Ruki)
- to była on a ty chciałeś buchnąć mu jajo (Kai)
- cicho mądralo idę się nastawić psychicznie na jutro (Ruki)
- Kai przejdziemy się ??
- jasne (Kai)
Zaraz jak Ruki wyszedł zrobiłam to samo z Kaiem udając się do hotelowego parku. Chciałam wyjaśnić parę spraw związanych z całym zdarzenie z Kimiko i nie tylko. Na zewnątrz zaczynało się ściemniać więc daleko nie szliśmy tylko przysiedliśmy na ławce naprzeciwko fontanny i zaczęliśmy rozmowę
- Kai ja chciałam cię przeprosić
- za co ?? (Kai )
- za to całe zamieszanie i za to że namawiałam cię na to byś dał jej szanse
- nie musisz przepraszać wszystkim zamydliła oczy (Kai)
- w sumie tak …………ale było mi ciężko że cię zawiodłam
- ej ty mnie nigdy nie zawodzisz i przestań się martwić ja dam sobie radę (Kai)
- ja wiem
- zacytuje ciebie widocznie to nie była ta (Kai)
- ja tak powiedziałam ??
- jasne …………..jak przeszło ci wściekanie się na Aoia (Kai)
- a wtedy to było
- i co udało ci się znaleźć innego, to ja znajdę inną (Kai)
- tak, tylko że my z Reitą nie jesteśmy razem
- e tam to tylko kwestia czasu …………….jakby nie patrzeć śpicie ze sobą i macie dziecko (Kai)
- jak już to on ma dziecko a ja śpię w waszym pokoju
- nie chcę cię martwić ale Ruki raczej nie odda ci już swojego łóżka zważając na fakt iż wypłynęła sprawa z zoo (Kai)
- to fakt ……………………i co ja teraz zrobię ?? (Westchnęłam teatralnie)
- pójdziesz grzecznie spać do Reity (Kai)
- o tu jesteś ( Menager )
- tak a co się stało ??
- nic tylko znalazłem odpowiednią osobę na miejsce Kimiko (Menager)
- aha ……………..ale tak szybko ?? (Kai)
- no wsunie to wy się już znacie ……………a jutro Mako pokarzesz jej co i jak (Menager)
- ale my jutro mamy wolne i………………..
- i idziemy do zoo (Kai)
- o matko …………..przynajmniej wiem żeby nie wyłączyć telefonu (Menager)
- no proszę wszyscy wiedzieli tylko nie ja i Aoi
- tak jakoś wyszło ………………..ale wracają do nowej stylistki jak to ją znamy ?? (Kai)
- to Rika (Menager)
- nie kojarzę (Kai)
- a ja tak to on maluje Alice Nine i była z Torą
- tak, ale się rozstali, a ona zrezygnowała z współpracy z nimi (Menager)
- i dołączy do nas
- tak, jutro rano ma się zjawić w hotelu i was poznać …………….to ja uciekam(Menager)
- to na razie …………….nie wiem nawet jak wygląd (Kai)
- jutro się przekonasz ale jest dość fajna z tego co słyszałam ………….ale ja się zbieram po swoje rzeczy pa
- pa i powodzenia (Kai)
- eeeeeeeeeeeee w czym ??
- w niczym leć do basisty (Kai)
- wole ciebie ale dobra idę
Udałam się w kierunku wejścia a następnie windą na piętro do pokoju chłopaków. W środku był tylko Ruki więc rzuciłam że zabieram swoje rzeczy i pożyczyłam dobranoc. Na korytarzu minęłam Aoia z wielkim bananem na twarzy i w ręce, weszłam do pokoju basisty i teraz i mojego, w środku było ciemno ale nie chciałam świecić światła ale z pokoju obok dochodził głos basisty więc udałam się tam by sprawdzić co robią i prawie nie padłam Kitty już leżał przebrana w piżamkę i z kotem a na łóżku siedział Reita z ……………………………….
CDN